Projekt – Muzeum w sieci.
Będziecie Państwo świadkami różnych opowieści, których bohaterami będą eksponaty, obrazy, muzyka i poezja – czyli wszystko to, z czego Muzeum Romantyzmu w Opinogórze jest znane.

HISTORIA JEDNEGO OBRAZU

Beata z Potockich Czacka (po 1758 – 25 sierpnia 1824 Sielec na Wołyniu) to malarka-amatorka, miniaturzystka z Potockich herbu Pilawa (Złota). Od 1781 żona podczaszego koronnego Michała Czackiego, który prowadził w Sielcu dom otwarty, podejmując u siebie rodaków i przedstawicieli emigracji francuskiej. Uczennica między innymi Marcelego Bacciarellego i Crescentiusa Josephusa Johannesa Seydelmanna. Pod kierunkiem Gaspare Landiego około 1795 roku pracowała w Rzymie malując obrazy o tematyce mitologicznej i biblijnej. Miała też uczyć się u Antona Graffa w Dreźnie. Portrecistka malująca wizerunki członków rodziny Czackich, przedstawicieli innych rodzin arystokratycznych i wybitnych działaczy Oświecenia. Kopiowała portrety Józefa Marii Grassiego, Jana Chrzciciela Lampiego, Elizabeth Vigée-Lebrun i Gaspare Landiego. Malowała obrazy o tematyce religijnej dla kościoła w Sielcach. Projektantka zbudowanego na początku XIX wieku pałacu w Sielcach, którego główną ozdobą były prawdopodobnie obrazy samej pani domu, zarówno sceny rodzajowe, jak portrety. Według Juliana Ursyna Niemcewicza część mebli obita była materiałem wyszywanym przez panią Czacką i jej córki.
Zygmunt Krasiński na portrecie został ukazany jako dziecko przy stoliku z kartami. Liczył sobie około dwóch lat. Uwagę zwraca ozdobny stolik i dekoracyjnie upięta kotara w subtelny wzór. Beata Czacka znakomicie ukazała pulchność i miękkość dziecięcego ciała, łagodny wyraz twarzy, jasne i niesforne włosy. Miękkość podkreśla również zaokrąglony kształt stolika oraz delikatna tkanina koszulki otulającej dziecko.
Domek z kart być może oznacza, że dziecko jest dopiero na początku swojej drogi życiowej, zaczyna coś budować. Domek z kart oznacza coś nietrwałego. Życie człowieka też jest ulotne. Chłopiec podpiera rączką rumianą buzię i wpatrzony jest w dal, być może widzi swoją przyszłość?

Źródło:
http://cyfrowe.mnw.art.pl
Malarstwo polskie XIX wieku. Katalog, oprac. R. Kochanowicz, M. Bral, L. Nowaliński, współpraca: B. Woźniak, wyd. Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.

Przygotowała: kustosz Beata Woźniak, przewodnik – Dział Obsługi Turystycznej i Promocji

Beata z Potockich Czacka (ok. 1758-1824), Portret Zygmunta Krasińskiego jako dziecko, 1814. Olej/ płótno, wymiary : 60 x 45 cm, własność: Muzeum Narodowe w Warszawie, MP 2774 MNW, depozyt Muzeum Romantyzmu w Opinogórze. Eksponowany w Zameczku.
1. Na odwrocie obrazu napis: Zygmunt Stanisław Krasiński urodzony Roku 1812 go | 19 Februarji Malowany przez JW. Beatę z Potockich | Czacką Podczaszynę koronną w Sielcu Roku 1814 tego 25 Jbr.
2. Ten sam napis powtórzony na kartce papieru z niebieską obwódką, naklejonej na bleitramie.

3 czerwca 2020 r.

MIEJSCA ZWIĄZANE Z KRASIŃSKIMI

Szanowni Państwo,

dziś w ramach cyklu „Miejsca związane z Krasińskimi” chcemy zaprezentować Krzeszowice, miasto związane z Krasińskimi poprzez Potockich.
Krzeszowice to miasto położone ok. 20 km. na zachód od Krakowa. Od 1816 r. było własnością Potockich. W połowie XIX w. Adam Józef Potocki wraz z żoną Katarzyną z Branickich (siostrą Elizy Krasińskiej, żony wieszcza) wznieśli w mieście pałac według projektu Franciszka Marii Lanciego.
https://www.google.pl/…/data=!3m8!1e1!3m6!1sAF1QipNXxN7U03E…
Do czasu ukończenia budowy „nowego pałacu” , w stylu renesansu włoskiego, Potoccy mieszkali w tzw. „Starym Pałacu Potockich”, który faktycznie był lamusem, zaadaptowanym na tymczasowa siedzibę Potockich na początku lat dwudziestych XIX w.
https://www.google.pl/…/data=!3m6!1e1!3m4!1srk36GEF1HOkq3x6…

To właśnie w „starym” pałacu przyszła na świat Róża, córka Adama i Katarzyny Potockich, późniejsza żona Władysława Krasińskiego, ordynata opinogórskiego, której staraniem wzniesiono nowy kościół w Opinogórze (w miejscu ufundowanej przez Wincentego Krasińskiego rotundy). Ślub Róża i Władysław wzięli w 1868 r. w kościele w Krzeszowicach. Krzeszowicki kościół św. Marcina z Tours ufundowany przez Artura Potockiego i jego małżonkę Zofię z Branickich został zaprojektowany przez niemieckiego architekta Karla Friedricha Schinkla. Fasadę kościoła zdobią herby fundatorów: Pilawa Potockich i Korczak Branickich.
https://www.google.pl/…/data=!3m6!1e1!3m4!1sEbaFWjVjW6aEQsN…
Pisząc o Krzeszowicach musimy wspomnieć, że w XVII w. odkryto lecznicze właściwości tutejszych wód siarczanych. Rozwój Krzeszowic jako uzdrowiska rozpoczął się w 2. poł. XVIII w. Nie dziwi zatem, że jednym z najstarszych i najcenniejszych zabytków Krzeszowic jest pałacyk Vauxhall wybudowany w latach 1783–1786 według projektu nadwornego architekta Szczepana Humberta na polecenie księżnej Izabeli Lubomirskiej. Był to dom zdrojowy z salami zabaw.
https://www.google.pl/…/data=!3m8!1e1!3m6!1sAF1QipMGF_Or5Wa…
Na cmentarzu krzeszowickim spoczęło ciało generała Józefa Chłopickiego, w specjalnie w tym celu wzniesionej neogotyckiej kaplicy według projektu Augusta Stülera.
Opracował: kustosz Wojciech Jerzy Górczyk, Dział Naukowo – Wydawniczy.

Pałac Potockich w Krzeszowicach, wzniesiony w latach 1850-1857.

Kościół św. Marcina z Tours w Krzeszowicach, wzniesiony w latach 1840-1844

Grobowiec gen. Józefa Chłopickiego na cmentarzu w Krzeszowicach (1863).

Dworzec kolejowy w Krzeszowicach otwarty 13 października 1847 r.

Jeden ze zdrojów siarczanej wody leczniczej w Krzeszowicach – Zdrój „Kapliczka pod Matką Boską” lub Kapliczka „Pod Twoją Obronę” z 1858 r.

2 czerwca 2020 r.

PAWIM OKIEM

Drogie Dzieci!

Wszystkie zapewne wiecie, że dziś jest wyjątkowy dzień. Wasze Święto – Dzień Dziecka!
Już wczoraj w przeddzień tego Święta specjalnie dla Was przygotowaliśmy Rodzinną Niedzielę, po raz pierwszy w sieci.
Dla tych, którzy czują jeszcze lekki niedosyt proponujemy kolejną kartę edukacyjną z cyklu Pawim Okiem, przygotowaną specjalnie na tę okazję. Poznacie w niej poetę Zygmunta Krasińskiego w wieku dziecięcym, bo przecież każdy wielki człowiek był kiedyś mały!
Wszystkim naszym młodszym bywalcom pragniemy złożyć najpiękniejsze życzenia. Niech zawsze uśmiech gości na Waszych buziach. Bądźcie szczęśliwe!
Do życzeń dołączamy muzyczną niespodziankę, jeśli chcecie ją poznać należy kliknąć tu:

Już wiecie co to za niespodzianka? To Walc Musette Mirosława Marksa we wzruszającym wykonaniu na akordeonie przez Piotra Rosińskiego, który już niejednokrotnie zbierał gromkie brawa występując na uroczystościach muzealnych i grając na tym instrumencie utwory o różnym charakterze. Oprócz tego, że Piotr uwielbia grać na akordeonie bardzo lubi też uczestniczyć w naszych koncertach słuchając ich na widowni.

Najlepszego Dnia Dziecka jeszcze raz Wam życzymy i do zobaczenia w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, mamy nadzieję niebawem.

Przygotowanie karty Pawim Okiem: Dział Edukacji

1 czerwca 2020 r.

RODZINNA NIEDZIELA

Drogie Dzieci i drodzy Rodzice!

Z docierających od Was sygnałów wiemy, jak bardzo Wam brakuje naszych wspólnych spotkań w ramach cyklu Rodzinna Niedziela w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze. Nam również bardzo ich brakuje…

Postanowiliśmy więc specjalnie dla Was przygotować Rodzinną Niedzielę w sieci w przeddzień bardzo ważnego dla nas wszystkich Święta – Dnia Dziecka.

Niech będzie to namiastka naszych wcześniejszych, rodzinnych spotkań. Mamy nadzieję, że  już niebawem będziemy mogli zaprosić Was ponownie do naszych muzealnych wnętrz, które czekają na Was i nadal skrywają wiele tajemnic, dla Was do odkrycia…

Wspólną zabawę proponujemy zacząć od obejrzenia przedstawienia na podstawie baśni H. Ch. Andersena „Dzielny ołowiany żołnierz”. Przedstawienie w formie teatru cieni przeniesie Was w magiczny świat baśni. Oczywiście nie może zabraknąć lubianych przez wszystkich twórczych warsztatów. Dziś  będziecie mogli stworzyć swoje baśniowe postacie, które mogą posłużyć  do przygotowania razem z Rodzicami własnego przedstawienia w domowym zaciszu.

Niech ta Rodzinna Niedziela będzie wyjątkowa, choć inna od tych które znacie…

A jutro czeka na Was kolejna niespodzianka!

Przygotowanie Dział Edukacji

Poniżej plik z szablonami do pobrania.

31 maja 2020 r.

KRZYŻÓWKA

Zapraszamy do wspólnej zabawy.

Kto pierwszy odgadnie hasło?

Aby wziąć udział w zabawie należy kliknąć poniższy link, następnie OK oraz ustawić się na kratce i kliknąć myszką.
Pojawi się pytanie.
Odpowiedź należy wpisać w kratki.

Krzyżówkę przygotowała Magdalena Wojciechowska – po. Kierownika Działu Edukacji

29 maja 2020 r.

TEST WIEDZY

Szanowni Państwo,

Dziś kolejny test wiedzy!

Miłej zabawy!

Aby rozwiązać test kliknij TUTAJ:

Test przygotowała:
Renata Kowalska – przewodnik, Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Opracowanie graficzne: Magdalena Wojciechowska, p.o. Kierownika Działu Edukacji

MIEJSCA ZWIĄZANE Z KRASIŃSKIMI

Szanowni Państwo,
dziś w ramach cyklu „Miejsca związane z Krasińskimi” chcemy zaprezentować Ursynów, który od 1850 r. był własnością Elizy z Branickich Krasińskiej, żony poety Zygmunta Krasińskiego.
Majątek, w którym z inicjatywy Izabeli Lubomirskiej (1736-1816) powstał pierwotny pałacyk, w 1822 r. kupił Julian Ursyn Niemcewicz (1758-1841). Zachwycony miejscem pisał w „Dumaniach z Ursynowa”:
„Mam dwadzieścia morgów, pół gliny pół piasku
Łączkę, strug żyznej wody i trzy morgi piasku…
Zagrodę moją płotek wierzbowy graniczy
Co za nim łąka, a choć niczem nie zasiana
Daje paszę dla bydła i pięć wozów siana
W środku sadzawka na wzór zarybionej toni…”

Eliza Krasińska nabyła tę posiadłość, aby – jak sama wielokrotnie podkreślała w korespondencji – mieć „własny kąt”, „małą mysią norę”, dającą schronienie przed teściem Wincentym Krasińskim i częściowo uwalniającą od Opinogóry, która po pierwszych zachwytach z 1843 r. kojarzyła się jej z cierpieniem i niewygodą.
Na polecenie Elizy pałac, obecnie Pałac Rektorski SGGW, został na przełomie lat 50 i 60 XIX w. gruntownie przebudowany pod kierunkiem architekta Zygmunta Rozpendowskiego, syna niani Zygmunta Krasińskiego Katarzyny Rozpendowskiej. Cześć prac prowadzona była już po śmierci poety, w inwestycji wspierał wówczas Elizę jej drugi mąż Ludwik Krasiński, który po śmierci Elizy odziedziczył ten majątek.
Na mocy testamentu Ludwika Krasińskiego jego kolejnym właścicielem Ursynowa został Adam Krasiński – III ordynat opinogórski, wnuk poety. W 1907 r. użyczył on pałacyk, park i dwie włóki ziemi Seminarium Ludowemu dla Nauczycieli, utworzonemu pod auspicjami Polskiej Macierzy Szkolnej.

Zygmunt Krasiński nigdy nie mieszkał w Ursynowie, jednak był w dzieciństwie częstym gościem „na wsi” u Niemcewicza, co z nostalgią wspominał po latach w liście do przyjaciela Henryka Reeve’a. Napisał też trzy wiersze, w których znajdziemy aluzje do działań jego małżonki dot. Ursynowa:

„Niech dom ten będzie tylko zacnych domem…”
Niech dom ten będzie tylko zacnych domem,
Niech w nim zamieszka nadzieja i wiara,
Niech stoi śmiało pod burzą i gromem,
Wiedząc, że Boża nie grozi mu kara –

„W tym domu niegdyś Ursyn dobrej sprawie służył…”
W tym domu niegdyś Ursyn dobrej sprawie służył,
Ronił łzy nad przeszłością – lepszą przyszłość wróżył.
Dziś nowi właściciele wchodzą przez tę bramę,
Lecz w nich i myśl ta sama – i serce też same!”

„Gdy w miejscu, gdzie stał domek wielkiego Ursyna…”
Gdy w miejscu, gdzie stał domek wielkiego Ursyna,
Zacna Polka gmach nowy budować zaczyna –
Wołamy z głębi serca, a w ducha pokorze:
Pokój temu domowi! błogosław mu, Boże!.

Opracowała: kustosz Aldona Łyszkowska, kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego

Widok pałacyku w Ursynowie, Willibald Richter, ok. 1856, fot. Zygmunta Szporka z 1944.

„Tygodnik Powszechny”, 1882, nr 13

27 maja 2020 r.

PAWIM OKIEM – DZIEŃ MAMY

Drogie Dzieci,

Dziś przed Wami kolejna karta pracy z cyklu „Pawim Okiem”.
26 maja to Święto wszystkich Mam, jest ono wyrazem szacunku, miłości i wdzięczności za trud włożony przez Mamy w nasze wychowanie.
Z tej okazji pragniemy przybliżyć Wam Marię Urszulę z Radziwiłłów Krasińską, Mamę naszego wieszcza Zygmunta Krasińskiego.

Tak jak poeta często myślał o swojej Mamie, tak i każde z Was z pewnością też to czyni. A w dniu dzisiejszym zastanawiacie się pewnie jeszcze nad prezentem dla swojej Mamy ? Tego dnia Mamy są obdarowywane laurkami, kwiatami czy innymi prezentami.
Prezent najlepiej zrobić własnoręcznie. Nasza propozycja to laurka i bibułkowe kwiaty w koszyczku, które przekażcie swoim Mamom z serca płynącymi życzeniami miłości.
A może wyrecytujecie jeszcze swojej Mamie – w ślad za Małgosią Pilzak, stałą uczestniczką naszych spotkań edukacyjnych, która wielokrotnie pìęknie śpiewała na muzealnych uroczystościach – specjalnie przygotowany na tę okazję wierszyk dla Mamy?
Możecie go posłuchać klikając tu:

Życzymy, by własnoręcznie wykonane przez Was prezenty sprawiły Waszym Mamom dużo radości, a wierszyk umilil ten wyjątkowy dzień.

Karty przygotowały:
Magdalena Wojciechowska – p.o. Kierownika Działu Edukacji
Sylwia Blekicka – Dział Edukacji

26 maja 2020 r.

HISTORIA JEDNEGO OBRAZU

Portret Anny z Ossolińskich Krasińskiej (1749-1843), Grassi, Józef (1758-1838), 1791-1795. Wymiary: 83,5 x 69; farba olejna; płótno.
Własność: Muzeum Narodowe w Warszawie; MP 1308.
Depozyt: Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.
Eksponowany we Dworze Krasińskich.

——————————–
Anna z Ossolińskich z Balic h. Topór (1759 – 1809), rozwiedziona z Józefem Salezym Ossolińskim, wojewodą podlaskim, Kazimierz Krasiński (1725-1802), oboźny koronny, poślubił w 1782 r. Krasiński w chwili ślubu z Anną miał 57 lat i był starszy od swojego teścia. Anna miała 23 lata i była już po unieważnieniu małżeństwa z Józefem Ossolińskim (po 1734-1789), utracjuszem i hulaką. Z Kazimierzem nie połączyło ją silne uczucie. Anna oczekiwała bezpieczeństwa i opieki, zaś dla Kazimierza ważne były związki familijne i młodość żony. Gdy Kazimierz Krasiński ożenił się z Anną w 1782 r., wziął również Radziejowice w posagu. Anna była inicjatorką upiększania rezydencji. Majątek Krasińskich stał się siedzibą rodową i tętniło w nim życie towarzyskie. Krasińscy dochowali się dwójki dzieci: Józefa Wawrzyńca Macieja (1783-1845) i Elżbiety Marianny Józefy (1791-1832), która poślubiła potem Adama Jaraczewskiego i była powieściopisarką.
*O Annie z Ossolińskich Krasińskiej można więcej przeczytać w artykule publikowanym w najnowszym numerze „Muzealnych Rozmaitości” nr 11/2020 – http://muzeumromantyzmu.pl/muzealne-rozmaitosci/…

W Muzeum Romantyzmu eksponowany jest jeden z wizerunków Anny z Ossolińskich Krasińskiej. To portret autorstwa austriackiego malarza Józefa Grassiego (1757-1838), który datowany jest na lata 1791-1795, kiedy to malarz przebywał na terenie ziem polskich. Portret pokazuje modelkę na tle nastrojowego pejzażu, inspirowanego dziełami angielskiego malarza Thomasa Gainsboroug. Układ jest typowy dla portretów kobiecych tego malarza. Kobieta siedząca na tle ciemnej zieleni, która po prawej stronie tworzy malownicze obramienie dla dalekiego widoku krajobrazu i nieba, ukazana jest do kolan, zwrócona 3/4 w prawo. Ręce skrzyżowała na piersi, nogę założyła na nogę i z lekkim uśmiechem spogląda na widza. Suknia prosta, nawiązująca do stylu angielskiego, jasna z głębokim dekoltem i długimi rękawami, przesłonięta jest białym cienkim szalem wykończonym złocistym haftem. Mocniejszym akcentem jest opasująca biodra ciemnogranatowa szarfa z poprzecznymi srebrnymi prążkami. Fryzura portretowanej składa się z jasnych pukli i opadających na plecy pojedynczych pukli dużych loków. Dodatkowo włosy przepasane są dwukrotnie błękitną wstążką. Typowy dla Grassiego sposób malowania przy użyciu laserunków nadaje temu malowidłu lekkość i świetlistość barw, a karnacji ciała i materii stroju niezwykłą delikatność i przezroczystość. Osoba portretowanej odznacza się na obrazie nadmierną miękkością. Zauważyć można również łagodne, w oparciu o zasadę włoskiego sfumato, przejścia świateł w cienie. Pozornie prosta poza modelki, jest w rzeczywistości wyszukaną i pełną gracji.

*Więcej informacji dotyczących wizerunków Anny z Ossolińkiej Krasińskiej można odnaleźć w artykule: Beata Woźniak, Eustachia, Elżbieta, Anna – wizerunki żon Kazimierza Krasińskiego, „Studia Mazowieckie”, 2017, nr 3, s. 53-76.

Józef Maria Grassi (ur. 1757 w Wiedniu – zm. 1838 w Dreźnie; znany też jako Giuseppe Grassi) był synem włoskiego złotnika Ottilio Grassiego i Antoniny z Winterhalterów, młodszym bratem rzeźbiarza Antoniego Mateusza Grassiego. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu (1768-1791), której członkiem został w 1791 r. Przeniósł się potem do Warszawy, gdzie w l. 1791-1794 zasłynął jako portrecista. Stworzył wiele portretów przedstawicieli polskiej arystokracji. Wiele oryginałów już nie istnieje, wiele zaginęło. Zaprzyjaźnił się z miniaturzystą Józefem Kosińskim i portrecistą Kazimierzem Wojniakowskim. W l. 1795-1799 przebywał w Wiedniu. W 1799 r. został powołany na stanowisko profesora Akademii Sztuk Pięknych w Dreźnie. Do jego uczniów należał m.in. Antoni Blank. W l. 1816-1821 pełnił obowiązki opiekuna stypendystów królestwa Saksonii w Rzymie. Był członkiem Akademii Św. Łukasza w Rzymie.
Malarstwo Grassiego wykazuje cechy akademickiego klasycyzmu. Stworzył wiele portretów przedstawicieli polskiej arystokracji, także w okresie pobytu w Dreźnie i w Wiedniu. Podczas pobytu w Warszawie portretował też arystokratów rosyjskich. Specjalnością Grassiego były wyobrażenia ukazujące portretowaną osobę w półpostaci. Charakterystyczną cechą jego obrazów były melancholia, egzaltowana zaduma, pewien rodzaj smutku i słodyczy, urok, powab, elegancja i gest pełen wdzięku. Jego manierę cechowała lekkość i swoboda w prowadzeniu pędzla. Twarze portretowanych były lekko idealizowane. Wśród jego prac znaleźć można m.in. portrety Tadeusza Kościuszki w zbroi rycerskiej (1792) oraz wspartego na szabli księcia Józefa Poniatowskiego (1789).

BIBLIOGRAFIA:
http://cyfrowe.mnw.art.pl
https://culture.pl
https://commons.wikimedia.org/…/Category:Joseph_Maria_Grassi
https://mnki.pl/…/233,jozef_grassi__portret_ksiecia_jozefa_…
https://mnki.pl/…/…/pokaz/576,portret_tadeusza_kosciuszki,4…

Barbasiewicz M., Radziejowickie Theatrum. Dzieje rezydencji, Dom Pracy Twórczej w Radziejowicach 2007.
T. Dobrowolski, Nowoczesne malarstwo polskie, t. 1, Wrocław – Kraków 1957
Drążkowska A., Ozdoby i nakrycia głowy na ziemiach polskich od X do końca XVIII wieku, Toruń 2012.
Kulesza-Woroniecka I., Rozwody w rodzinach magnackich w Polsce XVI – XVIII wieku, Poznań – Wrocław 2002.
Ruszczycówna J., Grassi (Grassy) Josef, [w:] Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających, t. 2, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1975, s. 459 – 466.
Ruszczycówna J., Portrety Krasińskich w Muzeum Narodowym w Warszawie, „Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie”, 1966, t. 10, s. 205 – 294.
Ruszczycówna J., Portrety polskie Józefa Grassiego, „Biuletyn Historii Sztuki”, 1954, nr 2, s. 262 -269.
Skowronek J., Krasiński Kazimierz h. Ślepowron, Polski Słownik Bibliograficzny, t. 15, s. 184 – 185.
Szczygielski W., Józef Salezy Ossoliński, [w:] Polski słownik biograficzny, t. 24, 1979, s. 412 – 414.
Woźniak B., Eustachia, Elżbieta, Anna – wizerunki żon Kazimierza Krasińskiego, „Studia Mazowieckie”, 2017, nr 3, s. 53-76.

Przygotowała: kustosz Beata Woźniak – przewodnik, Dział Obsługi Turystycznej i Promocji

Portret Anny z Ossolińskich Krasińskiej (1749-1843), Grassi, Józef (1758-1838), 1791-1795. Wymiary: 83,5 x 69; farba olejna; płótno.
Własność: Muzeum Narodowe w Warszawie; MP 1308.
Depozyt: Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.
Eksponowany we Dworze Krasińskich.

Józef Maria Grassi – źródło: domena publiczna

25 maja 2020 r.

POMYSŁ NA WEEKEND… KRASIŃSCY!

Szanowni Państwo,

przyszedł czas na ostatni wpis w ramach cyklu „Pomysł na weekend… Krasińscy!”. Bardzo dziękujemy za Państwa obecność i życzliwe przyjęcie naszych postów.
Dziś chcemy zaprezentować działalność literacką ojca Zygmunta Krasińskiego – Wincentego (1782-1858), którego bardzo interesującą autocharakterystykę znajdziemy w jego liście do żony z 1809 r.:
„Kiedy się zastanawiam nad sobą, znajduję, że daję się unieść sercu memu albo pierwszemu porywowi, bez rozmysłu w chwili decyzji, upór zaś potem nie pozwala mi zmienić postanowienia.
Natura dała mi wszystko, aby mnie uszczęśliwić, a ja nie umiałem z jej darów skorzystać. Odziedziczyłem piękne imię, jestem bogatym, przystojnym, umysł mam żywy, górny, śmiały i szlachetny, pełen ambicji, ale bez zawiści; lubię naukę, ale bez trudu; chcę być bogatym, a jestem rozrzutnym; nie jestem bogobojnym, a nie lubię bezbożnych; jestem libertynem, a szanuję moralność; jestem trzeźwym, a lubię zabawić się; rad się podobam, a umiem boczyć się; szanuję płeć piękną, a złe mam o niej wyobrażenie; lubię wykwintne towarzystwo – a nie cierpię przymusu. Dumny jestem i żądny popularności, chciwy pochwał, a nic sobie nie robię z opinii. Rad bym być prawie doskonałym, a miary żadnej zachować nie umiem”.
Ten dobrze urodzony, ambitny człowiek szybko zrobił karierę u boku Napoleona Bonapartego, a po jego abdykacji został marszałkiem pierwszego sejmu Królestwa Polskiego, był senatorem i wojewodą, a nawet przez krótki okres sprawował funkcję namiestnika.
Jednocześnie intensywnie działał na polu kulturalno-naukowym, kierowany ambicjami zostania mecenasem kultury i sztuki. Należał do Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk, z prawdziwą pasją kontynuował rodowe tradycje kolekcjonerskie. Prowadził męski salon literacki, który odgrywał istotną rolę w życiu kulturalnym ówczesnej Warszawy. Bywały w nim najznakomitsze umysły elity towarzyskiej stolicy m.in. Julian Ursyn Niemcewicz, Kajetan Koźmian, Ludwik Osiński czy Franciszek Morawski. To w nim toczyły się walki klasyków z romantykami. Salon został utrwalony w literaturze jako scena Salon warszawski z III części „Dziadów” Adama Mickiewicza.
Ponadto Wincenty Krasiński pisarz-amator wydał kilka utworów – zwłaszcza w roku 1818, gdy został marszałkiem sejmu Królestwa Polskiego, jak zauważył prof. Juliusz Kallenbach, będąc „u zenitu popularności i twórczości”. Ukazały się wówczas mowy Krasińskiego jako marszałka sejmu, cykl rozpraw o Żydach oraz „Rzut oka na wieszczów Prowancji zwanych trubadurami”. Co prawda były one oceniane dość krytycznie. O ostatniej pracy przyjaciel Zygmunta Krasińskiego Konstanty Gaszyński napisał nawet „licha broszurka”, ale była to pierwsza praca o trubadurach napisana w języku polskim. Powstała jako adaptacja tekstów francuskich dotyczących liryki staroprowansalskiej.
Do przeczytania tutaj:
https://polona.pl/…/rzut-oka-na-wieszczow-prowancyi-zwa…/7/…
Poza tym intensywnym „literacko” czasem wydał też podręcznik dotyczący władania lancą (po decyzji Napoleona dotyczącej włączenia lancy do uzbrojenia szwoleżerów): „Essai sur le maniment de la lance” (Paryż, 1811) oraz „Rys życia Zygmunta Vogla” („Roczniki WTPN, 1828).
Ostatnia pozycja do przeczytania tutaj (s. 173-178):
https://polona.pl/…/roczniki-towarzystwa-krolewskiego…/156/…

Na ekspozycjach naszego Muzeum znajdą Państwo wiele pamiątek związanych z postacią generała Krasińskiego m.in. medal prezentowany na fotografiach numer 3 i 4.

Opracowała: kustosz Aldona Łyszkowska, kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego

Grafika przedstawiająca Wincentego Krasińskiego, źródło: Biblioteka Narodowa

Karykatura Wincentego Krasińskiego narysowana przez Jakuba Sokołowskiego, ok. 1822, wł. Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie

Medal upamiętniający mianowanie Wincentego Krasińskiego naczelnym wodzem wojsk polskich znajdujących się na terenie Francji, François Augustin Caunois, 1814, wł. Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

22 maja 2020 r.

HISTORIA JEDNEGO OBRAZU

Wojciech Horacy Kossak herbu Kos (ur. 31 grudnia 1856 w Paryżu, zm. 29 lipca 1942 w Krakowie), syn Juliusza Kossaka i brat bliźniak Tadeusza Kossaka. Drugie imię otrzymał po ojcu chrzestnym francuskim malarzu Horacym Vernecie. Polski malarz, przedstawiciel nurtu malarstwa o tematyce historycznej i batalistycznej. Był współautorem (z Janem Styką) panoram: „Racławice” (1893-1894), „Berezyna” (1895-1896), „Bitwa pod piramidami” (1901) oraz szkiców do niezrealizowanej „Samosierry” (1900). Współpracował jako ilustrator z czasopismami: „Kłosy”, „Tygodnik ilustrowany”, „Biesiada literacka”, „Świat”, „Wędrowiec”. Malował także obrazy o tematyce myśliwskiej i był znakomitym portrecistą. Urodzony w Paryżu, wychowany w duchu patriotycznym, odbył w ciągu całego życia wiele podróży. Doskonale opanował sztukę malowania koni. W późniejszym okresie twórczości malował masowo sceny rodzajowe, batalistyczne, portrety z koniem. W jego dorobku należy oddzielić dzieła wielkiej klasy od tworzonych w pośpiechu na zamówienia.
W domu rodzinnym – Kossakówce, która była miejscem spotkań krakowskiej inteligencji widywał Modrzejewską, Lenartowicza, Asnyka, Bartelsa, Brandta, brata Alberta. Uczył się malarskiego fachu od swojego ojca, Juliusza. W 1871 r. rozpoczął swą naukę w Szkole Rysunku i Malarstwa, by w 1875 r. znaleźć się w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Odbył roczną służbę wojskową w krakowskim pułku ułanów (1876/1877), a potem w Paryżu doskonalił warsztat malarski w École des Beaux-Arts u Léona Bonnata i Aleksandra Cabanela. W 1883 r. Kossak powrócił do Krakowa, a 16 lipca 1884 r. ożenił się z Marią Kisielnicką z Kisielnicy herbu Topór. Przebudował Kossakówkę i urządził własną pracownię, w której malował w przerwach między licznymi podróżami po całym świecie przez około pięćdziesiąt lat. Na świat przyszły dzieci: Jerzy Kossak, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Magdalena Samozwaniec. W 1908 r. był założycielem grupy malarskiej „Zero”. W 1909 wszedł w skład dyrekcji Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, a w latach 1913 – 1916 był prezesem. Po wybuchu I wojny światowej został powołany do armii austriackiej, zaś od 1918 r. służył w wojsku polskim jako major 3. pułku ułanów. W latach 1915-1919 był także profesorem w Szkole sztuk Pięknych w Warszawie. Po wybuchu II wojny światowej pozostał w okupowanym przez Niemców Krakowie i przyjął ponownie funkcję prezesa TPSP.

W listopadzie 1886 r. Wojciech Kossak przyjeżdża do Budapesztu. Do pracy miał przydzielony maneż cesarzowej, słynnej z urody Elżbiety z Wittelsbachów (Sissi). W pierwszej kolejności miał namalować cesarskie polowanie wraz z jego uczestnikami. Udał się więc do myśliwskiej cesarskiej rezydencji Gödöllö. Kossak odtworzył to polowanie we „Wspomnieniach”. Rozpoczęło się ono o 10 rano w polu, kiedy uczestnicy czekali na przyjazd cesarza i jego najstarszej córki arcyksiężnej Gizeli. Wszyscy ubrani byli jednakowo według angielskiej mody, nakazującej nosić czerwone surduty z jednorzędowym zapięciem, obcisłe białe bryczesy, buty ze sztylpami i wysokie czarne cylindry. Jeździeckie toczki mieli tylko dojeżdżacze, którzy w rękach trzymali długie baty i popędzali sforę psów. Surduty w kolorach ciemnobrązowym i ciemnozielonomorskim mieli uczestnicy, którzy nie należeli do żadnej organizacji myśliwskiej, a zaliczali się do gości cesarza. W taki surducie był też Kossak, który dosiadał wypożyczonemu mu konia o wartości 7000 florenów. Cesarz nadjechał punktualnie i wówczas ruszono w pogoń za lisem. Gdy po pół godzinie listy zgubiły trop, cesarz na karym koniu, podjechać miał do Kossaka i zagadnąć po niemiecku: „Pan będzie, jak słyszałem, malował ten obraz? Bardzo się na to cieszę.” Szybko jednak psy podjęły na nowo trop i pogoń była kontynuowana. Po polowaniu Wojciech Kossak przystąpił do sporządzania szkiców koni i ludzi, które potem rozdawał arystokracji. Pomocne wówczas były też fotografie. Tak powstał obraz „Polowanie cesarskie w Gödöllö, którego tło stanowi jesienny krajobraz. Dominuje zielonkawo-szary koloryt przełamywany czerwienią, bielą i zielenią. Cesarz jednak nie zdecydował się ostatecznie na kupno obrazu. Nabył je wówczas Stefan Dziewulski z Warszawy.
Po namalowaniu tego obrazu, artysta cieszył się uznaniem jako znakomity portrecista. W latach 1895–1902 będąc protegowanym cesarza Wilhelma II mieszkał w Berlinie malując obrazy dla dworu pruskiego.

Przygotowała: kustosz Beata Woźniak, przewodnik – Dział Obsługi Turystycznej i Promocji

Więcej informacji na naszym Facebooku.

Muzeum w sieci/Historia jednego obrazuWojciech Horacy Kossak herbu Kos (ur. 31 grudnia 1856 w Paryżu, zm. 29 lipca…

Opublikowany przez Muzeum Romantyzmu w Opinogórze Czwartek, 21 maja 2020

ZAGADKA – ZNAJDŹ RÓŻNICE

Drogie dzieci, drodzy rodzice!

Zagadka dla tych którzy mogą się pochwalić sokolim wzrokiem.
Kto znajdzie 10 szczegółów różniących te dwa obrazy?

Przygotowała: kustosz Beata Woźniak – przewodnik,
Dział Obsługi Turystycznej i Promocji

Grafika: Sylwia Blekicka
Dział Edukacji

21 maja 2020 r.

MIEJSCA ZWIĄZANE Z KRASIŃSKIMI

Szanowni Państwo,
w ramach projektu „Muzeum w sieci” prezentujemy cykl zatytułowany „Miejsca związane z Krasińskimi”. Chcemy w nim przybliżyć miejscowości przez pryzmat rodu Krasińskich, ale też na ten trudny czas #zostanwdomu pozwolić Państwu, choćby w ten wirtualny sposób zwiedzać i spacerować po Polsce.
Dziś proponujemy wizytę w Kamieńcu Podolskim. Twierdza kamieniecka jest znana niemal każdemu Polakowi za sprawą Henryka Sienkiewicza. My zaproponujemy zwiedzenie Kamieńca nie śladami Michała Wołodyjowskiego, ale śladami Krasińskich.
24 września 1759 r., mając 45 lat, Adam Stanisław Krasiński został mianowany biskupem kamienieckim. Uroczysty wjazd nowego biskupa kamienieckiego do stolicy biskupiej odbył się 27 lipca 1760 r., o tym wydarzeniu A. J. Rolle pisze: „nieledwie go porównać można z wjazdami monarchów, taki był świetny, tak się uroczyście odprawował: cała załoga pod bronią, salwy z dział, szlachty tłumy, duchowieństwo świeckie i zakonne w komplecie”.
Katedra kamieniecka znajduje się w ciągu ciasnych zabudowań miasta:
https://www.google.pl/…/data=!3m6!1e1!3m4!1sEYrEoGsc9iXrXo1…

Przed wejściem do katedry kamienieckiej został wzniesiony minaret. Minaret przed katedrą pojawił się w 1672 r., Kamieniec wówczas był pod panowaniem tureckim, a sama katedrę przekształcono w meczet. 26 stycznia 1699 r. podpisano Pokój Karłowicki, w wyniku którego Kamieniec powrócił do Polski. W traktacie pokojowym zastrzeżono, że Polacy pozostawią minaret. Aby zachować zapisy traktatu, a jednocześnie przywrócić chrześcijański charakter katedry, dnia 10 maja 1756 r. na minarecie ustawiono sprowadzoną z Gdańska miedzianą figurę Matki Boskiej o wysokości 4,5 metra.

https://www.google.pl/…/data=!3m7!1e1!3m5!1s18dPWxkmtaTCz1T…

Adam Stanisław Krasiński z polecenia Stanisława Augusta Poniatowskiego był przewodniczącym komisji do spraw twierdzy kamienieckiej.

https://www.google.pl/…/data=!3m6!1e1!3m4!1s–rRqmLKiF-IcRN…


Adam Stanisław Krasiński nabył w pobliżu Kamieńca klucz Dunajowiecki, który był wystawiony na sprzedaż za sumę około miliona po śmierci Stanisława Potockiego, wojewody poznańskiego. Klucz ten składał się z miasteczka Dunajowce i jedenastu wiosek. Biskup przekazał go swojemu bratankowi Janowi Krasińskiemu, staroście opinogórskiemu. W 1 połowie XIX w. Krasińscy wybudowali w mieście pałac. Do dzisiaj zachowała się fasada z portykiem wspartym na dwóch kolumnach. Wewnątrz ocalały jedynie schody. Dziś mieści się w nim dom kultury.

https://www.google.pl/…/data=!3m8!1e1!3m6!1sAF1QipOSaY6QgUS…

Katedra kamieniecka z minaretem

Twierdza kamieniecka

Kamień w katedrze kamienieckiej upamiętniający Jana Krasińskiego, starostę opinogórskiego (ojca generała Wincentego Krasińskiego) ufundowany przez Antoninę z Czackich Krasińską.

Pozostałość nagrobków z cmentarza katolickiego w Kamieńcu zniszczonego przez Armię Radziecką.

Kamieniec. Furta św. Jacka, z dewizą herbową rodu Ledóchowskich Avorum respice mores („zważaj na obyczaje przodków”).

Tekst i zdjęcia kustosz Wojciech Jerzy Górczyk, Dział Naukowo-Wydawniczy.

20 maja 2020 r.

TEST WIEDZY

Szanowni Państwo,

Dziś kolejny test wiedzy!
Zaczynamy wspólną przygodę.

Kto odpowie bezbłędnie?

Miłej zabawy!

Aby rozwiązać test kliknij TUTAJ:

https://learningapps.org/watch?v=pyxfxm85c20

Test przygotowała:
Renata Kowalska – przewodnik, Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Opracowanie graficzne: Magdalena Wojciechowska, p.o. Kierownika Działu Edukacji

19 maja 2020 r.

Park

Szanowni Państwo,

Zapraszamy do zabytkowego muzealnego parku, o którym opowiada Rafał Kamiński – Kierownik Działu Park i Zwierzyniec.
Tym z Państwa, którzy nie mogą się wybrać do nas osobiście dedykujemy poniższy fragment trzeciej księgi „Pana Tadeusza”, jakże wspaniale pasujący do opinogórskich krajobrazów…

„Śród ptaszych głów sterczały główki ludzkie małe,
Odkryte; włosy na nich krótkie, jak len białe;
(….)
Tuż za dziećmi paw siedział i piór swych obręcze
Szeroko rozprzestrzenił w różnofarbną tęczę,
Na której główki białe, jak na tle obrazku,
Rzucone w ciemny błękit, nabierały blasku,
Obrysowane wkoło kręgiem pawich oczu
Jak wiankiem gwiazd świeciły (…)”

„Pan Tadeusz” Adam Mickiewicz

Montaż: Rafał Kamiński – Kierownik Działu Park i Zwierzyniec
Zdjęcia: Michał Krzyżanowski – Główny specjalista – Dział Biblioteka i Archiwum
oraz zbiory Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

18 maja 2020 r.

NOC MUZEÓW

Szanowni Państwo,

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu „Popiersie Wincentego Krasińskiego – pamiątki z podróży”.

Opowiada: kustosz Rafał Wróblewski – Kierownik Działu Historii
Zdjęcia: Marta Olszewska – Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji
Montaż: Angelika Wójcicka – Dział Edukacji

Szanowni Państwo,

o doświadczeniach i emocjach z podróży po Europie w listach Zygmunta Krasińskiego, który jak się okazuje cenił nade wszystko Mazowsze, opowiada Izabela Wróblewska–kustosz w Dziale Historii.

Montaż: Angelika Wójcicka -Dział Edukacji

„Ja błagam Ciebie — o bądź Ty aniołem:
Ja błagam Ciebie — bądź Ty córką Boga,
Wyższą ode mnie! — Wtedy rad ja czołem
Padnę, gdzie Twoja ślad wytłacza noga (…)”

Zygmunt Krasiński ,,Ja błagam Ciebie”

Wocal: Angelika Wójcicka – Dział Edukacji
Fortepian: Igor Jakub Krajewskii – Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Zdjęcia: Marta Olszewska – Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji
Montaż: Angelika Wójcicka – Dział Edukacji

Cztery pory roku

https://www.facebook.com/pg/Muzeum-Romantyzmu-w-Opinog%C3%B3rze-664990543571660/posts/?ref=page_internal

Szanowni Państwo,

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu pt. „Madonny opinogórskie”, w którym wzruszające wiersze Zygmunta Krasińskiego z tomiku ,,Modlitwy i wiersze” wydanego przez Muzeum Romantyzmu w Opinogórze recytuje ks. kanonik Jarosław Arbat, proboszcz parafii pw. św. Zygmunta w Opinogórze.

Zdjęcia: Marta Olszewska – Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji
Montaż: Angelika Wójcicka – Dział Edukacji

Parafia pw. św. Zygmunta w Opinogórze

Szanowni Państwo,

w tę wyjątkową, majową Noc Muzeów, prezentujemy artykuł – „Szlakiem miłosnych uniesień Zygmunta Krasińskiego”, poświęcony miłosnej relacji opinogórskiego wieszcza i Amelii z Bronikowskich Załuskiej. Ważnym odniesieniem będzie dla nas kamienna ławeczka zakochanych, znajdująca się na terenie kompleksu pałacowo – parkowego Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.

Opowiem Państwu dzisiaj o niezwykłej, zakazanej miłości Zygmunta Krasińskiego i Amelii z Bronikowskich Załuskiej (1804-1896). Była ona córką Anny z Krasińskich, pochodzącej z linii kraśnieńskiej i Mikołaja Bronikowskiego – generała wojsk napoleońskich, później Królestwa Polskiego, towarzysza broni gen. Wincentego Krasińskiego. W roku 1813 straciła matkę i z polecenia ojca trafiła do Pałacu Pod Blachą, pod opiekę Henrietty de Vauban – francuskiej metresy księcia Józefa Poniatowskiego. Kiedy w roku 1817 zmarł gen. Załuski, ze względu na powiązania rodowe i obawy o niewinność dziewczyny, formalną opiekę roztoczył nad nią generał Krasiński i jego żona Maria Urszula z Radziwiłłów. Amelia zamieszkała w Pałacu Czapskich – Krasińskich przy Krakowskim Przedmieściu, a pięcioletni syn jej opiekunów – Zygmunt był zachwycony pojawieniem się osiem lat starszej, pięknej i inteligentnej kuzynki. Należy, pamiętać, iż przyszły wieszcz był daleko bardziej rozwinięty umysłowo i emocjonalnie, niż bywały dzieci w jego wieku. Między młodym poetą i wychowanicą jego rodziców, zawiązała się silna, emocjonalna więź. Stali się przybranym rodzeństwem, najlepszymi przyjaciółmi i powiernikami swoich sekretów. Oboje wiedzieli, iż ze względu na dzielące ich różnice majątkowe, nigdy nie będą mogli sformalizować swojego związku.
Idyllę zakończył ojciec Zygmunta, który w roku 1822 wydał Amelię za napoleończyka, porucznika wojsk Królestwa Polskiego – Romana Załuskiego. Związek ten był oczywiście zaaranżowany i osiemnastoletnia Amelia musiała pogodzić się z decyzją generała Krasińskiego, mimo, iż trudno było jej opuszczać kochaną, przybraną rodzinę. Zygmunt w liście do swego przyjaciela Henryka Reeve’a, z 21 listopada 1831 r. tak wspominał to wydarzenie: „A kiedy nadszedł dzień jej ślubu z Załuskim, wzniesiono ołtarz w naszej pałacowej kaplicy i arcybiskup połączył ich węzłem małżeńskim. W pobliskim pokoju umierała moja matka, ale przed śmiercią chciała pobłogosławić jeszcze swoją wychowanicę. A ja, dziecko jeszcze, ale dziecko o potężnych namiętnościach, pomiędzy mogiłą matki a ołtarzem, przy którym ślub dawano tej, którą kochałem, odchodziłem od zmysłów z rozpaczy”.
Załuscy byli podobno szczęśliwi tylko przez krótki czas, zakończony aresztowaniem porucznika przez służby carskie w roku 1826. Powodem była jego działalność w Towarzystwie Patriotycznym, czyli tajnej organizacji niepodległościowej. Osamotniona Amelia wróciła do Pałacu Czapskich – Krasińskich, co ochoczo wykorzystał czternastoletni Zygmunt, spędzając z nią każdą, wolną od nauki i obowiązków chwilę. Amelia, w roli pani domu miała możliwość uczestniczenia w słynnych obiadach czwartkowych, wydawanych co tydzień przez generała Krasińskiego w Pałacu Czapskich – Krasińskich. Wiemy z relacji Zygmunta, zawartej we wcześniej wspomnianym liście do Henryka Reeve’a, że: „Piękna była nad podziw w tych żałobnych krepach, w czarnych wstążkach, co unosiły się dokoła jej postaci smukłej i wyniosłej, wokół lśniących pukli jej kasztanowatych włosów, tak piękna, że oddałbyś za nią życie. Oczy czarne, trawiące swoim żarem, jakie bywają u ludzi Południa; rysy wyraziste, dumne, z których przemawia życie, namiętność, moc, inteligencja; nos klasyczny, na jej twarzy malują się tysiączne wzruszenia, a dokoła orszak wielbicieli, atmosfera woni, dźwięków, trafnych powiedzeń, ostrych słówek; na wszystkich stołach bukiety kwiatów, na dywanach, tu i tam rozrzucone girlandy. Jakież to było upajające! […] bo choć nie miałem dość odwagi, aby jej wyznać miłość, z rozkoszą podsycałem jeszcze ten stan gorączkowego podniecenia”.
Roman Załuski w wyniku protekcji Wincentego Krasińskiego, po trzech latach aresztu, w styczniu 1829 r. wychodzi na wolność. Spotyka się z żoną, która nie widzi sensu w trwaniu ich związku i ma dość porywczego charakteru Załuskiego. Opuszcza majątek męża w Służewcu i wraca do Warszawy. Jak wiemy Zygmunt od października 1829 r. studiuje w Genewie, kocha platonicznie córkę angielskiego kupca – Henriettę de Willan i zaprzyjaźnia się z przebywającym w Szwajcarii Załuskim. Jak wiemy trwa wówczas powstanie listopadowe, Zygmunt waha się między patriotycznym obowiązkiem, a posłuszeństwem wobec swego ojca. W końcu po wygaśnięciu zrywu i skończeniu studiów, w lipcu 1832, zostaje wezwany przez ojca do Warszawy.
Zmysłowa kulminacja uczuć między naszymi bohaterami nastąpiła w sierpniu 1832 r., kiedy to dwudziestoletni Zygmunt wrócił z genewskich wojaży do kraju. Stęskniona kuzynka czekała na Zygmunta w Opinogórze. Przywitała go aranżując koncert we Dworze, podczas, którego śpiewała i grała na fortepianie jego ulubione utwory. Zgodnie z romantycznym zwyczajem podarowała mu pierścień i pukiel swoich włosów na pamiątkę wspólnie spędzonych chwil. Niezwykłym prezentem dla poety, była ławeczka z bolechowickiego marmuru ustawiona w opinogórskim parku. W jej cokole Amelia poleciła wyryć szwabachą dwuwiersz zaklinający uczucie do Zygmunta – „Niech pamięć moja zawsze ci będzie miła”. Tym samym wielka, niespełniona miłość została unieśmiertelniona w kamiennym postumencie, który miał przetrwać wieki. Inicjatywa ta wpisała się doskonale w krajobraz romantycznego parku w stylu angielskim i korespondowała z neogotycką architekturą Pałacyku i Oficyny. Ławeczka Amelii jest obecnie jednym z romantycznych symboli opinogórskiego muzeum. Według legendy i zwyczaju, ten kto usiądzie na ławeczce miłości, ten przed upływem roku, szczęśliwie się zakocha. Stoi ona między Oficyną a Dworem, w zacisznym miejscu, otoczona gęstwiną białych i fioletowych bzów. Wygląda pięknie o każdej porze roku, wiosną i latem otacza ją zieleń, jesienią tonie we mgle i czerwieni opadłych liści, by zimą wywoływać melancholię. Możecie się Państwo o tym przekonać odwiedzając nasze muzeum, oraz oglądając cykl zdjęć Michała Krzyżanowskiego – „Cztery pory roku”, poświęcony zmieniającym się wraz z upływem czasu krajobrazom parku opinogórskiego. Cykl będzie zaprezentowany o 21.00.

Artykuł opracowała: Grażyna Komenda – przewodnik, Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Zdjęcia: Michał Krzyżanowski – główny specjalista, Dział Biblioteka i Archiwum

Portret nastoletniej Amelii Bronikowskiej

Ławeczka zakochanych

Ławeczka zakochanych

Szanowni Państwo,

Dajcie się teraz zabrać w podróż muzyczną , bo któż z nas nie chciałby….

Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle

Wocal: Angelika Wójcicka – Dział Edukacji
Fortepian: Igor Krajewski – Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Zdjęcia: Marta Olszewska – Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji
Montaż: Angelika Wójcicka – Dział Edukacji

Zapraszamy do GRY TERENOWEJ w wyjątkowym miejscu – TAJEMNICZYM OGRODZIE stanowiącym część zespołu pałacowo – parkowego Muzeum Romantyzmu w Opinogórze. Jest to miejsce o długiej historii, które skrywa z pewnością niejedną tajemnicę….. Przekonaj się jakie miejsca musisz jeszcze odkryć przy kolejnej wizycie w naszym muzeum.

Opracowanie: Dział Edukacji
Zdjęcia: Michał Krzyżanowski – Główny specjalista, Dział Biblioteka i Archiwum

Szanowni Państwo,

serdecznie zapraszamy do spędzenia jutrzejszego wieczoru razem z nami.

Wydarzenie, które gromadziło corocznie w siedzibie muzeum bardzo wielu zwiedzających, w tym roku z powodu stanu epidemii zostało przeniesione do „Muzeum w sieci”.

Chcemy Państwa zabrać w niezapomnianą PODRÓŻ razem z Muzeum Romantyzmu Opinogórze. Podróżowanie jest tym, za czym tak bardzo tęsknimy, a czego w ostatnich miesiącach nie możemy doświadczać z przyczyn od nas niezależnych.

Zygmunt Krasiński, nasz wieszcz narodowy, podróżował przez całe swoje dorosłe życie. Odwiedził wiele miejsc w Europie. Podróże te były źródłem nowych doświadczeń, a także dawały natchnienie w twórczości.
Będziemy śpiewać o podróżach, o takich w nieznane, bez biletu, po niezapomniane wrażenia i wspomnienia na lata…
Ale podróż ta będzie też podróżą do celu – do Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, do poznania jego zbiorów, historii, ducha, pięknego otoczenia przyrody.

I choć będzie to tylko podróż wirtualna, to może odkryje przed Państwem nowe, nieznane jeszcze rewiry, bo jak mówi norweskie przysłowie „Tylko ten, kto wędruje, odnajduje nowe ścieżki”.

Po zakończeniu tej podróży mamy nadzieję, że uznają Państwo nasze muzeum za miejsce niezwykłe i zapragną Państwo spotkać się z nami w nowej rzeczywistości już na miejscu.

Wierzymy, że w niedługim czasie będziemy mogli Państwa gościć osobiście na naszych ekspozycjach, podczas koncertów, lekcji muzealnych i też na dobrej kawie w „Gościńcu ogrodnika”.

Zapraszamy!

POMYSŁ NA WEEKEND… KRASIŃSCY!

Szanowni Państwo,

w ramach cyklu „Pomysł na weekend… Krasińscy!” dziś chcemy przybliżyć sylwetkę Jana Dobrogosta Krasińskiego (1639-1717), wojewody płockiego, starosty warszawskiego, przasnyskiego, opinogórskiego, referendarza koronnego. Studiował w Gorningen w Holandii i w Orleanie we Francji, był więc typem gruntownie wykształconego arystokraty. Swoją publiczną działalność zaczynał na sejmikach mazowieckich, którym marszałkował. Należał do zaufanych przyjaciół Jana III Sobieskiego, z którym, z własną chorągwią husarską, wziął udział w odsieczy wiedeńskiej.
Zapisał się w historii nie tylko jako dowódca wojskowy, pułkownik królewski, uczestnik odsieczy wiedeńskiej, czy polityk i doradca Jana III Sobieskiego, ale także, a może przede wszystkim, jako mecenas sztuki.
Pracowali dla niego najwybitniejsi architekci, do których należał architekt królewski Tylman z Gameren, który był m.in. architektem – wzniesionego przez Jana Dobrogosta – Pałacu Krasińskich w Warszawie, nazywanego także Pałacem Rzeczypospolitej. Zatrudniał także Carla Ceroniego, Izydora Afaitiego, Józefa Szymona Bellottiego i Jana Reisnera. Wśród malarzy zatrudnionych przez Krasińskiego znajdujemy Michała Anioła Palloniego, który wykonał dekoracje sieni i plafony w pałacu Krasińskich (niestety obecnie niezachowane) i polichromie w obu kościołach węgrowskich fundowanych przez Krasińskiego. On też jest autorem dwóch portretów majestatycznych Jana Dobrogosta Krasińskiego, pierwszego z ok. 1700 r. i drugiego z 1712 r. Pierwszy z portretów obecnie znajduje się w zbiorach Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, drugi zaś znajduje się w farze węgrowskiej. O tym portrecie Izabela Galicka i Hanna Sygietyńska napisały: „reprezentuje rzadkie na naszym gruncie przedstawienie całopostaciowego ujęcia dostojnika siedzącego w fotelu”. Siedząca postawa Jana Dobrogosta na portrecie była przedmiotem analizy wielu historyków sztuki. Rozwiązanie zagadki siedzącej pozy wydaje się być dość prozaiczne i przedstawił je Konrad Morawski: „Siedzącą pozycję Jana Bonawentury Krasińskiego można jak się wydaje wyjaśnić bardzo prosto: wojewoda płocki w okresie powstawania omawianych portretów miał po prostu poważne problemy z chodzeniem”.
Wojewoda płocki zatrudniał również gdańskich artystów, pierwszym o którym warto wspomnieć jest Andreas Mackensen Młodszy. To temu artyście Krasiński zlecił wykonanie w kościele w Krasnem nagrobka swoich żon: Teresy z Chodkiewiczów i Jadwigi Teresy z Jabłonowskich, oraz własnego nagrobka w kościele reformatów w Węgrowie. Drugim gdańskim artystą zatrudnionym przez Krasińskiego był Andreas Schlüter, którego dziełem są dekoracje tympanonów pałacu Jana Dobrogosta Krasińskiego w Warszawie, później budowniczy pałacu zamówił u niego rzeźbę Chrystusa na Krzyżu, która zdobi główny ołtarz kościoła reformatów w Węgrowie. Z Gdańska pochodził także Michał Wittwerck, ludwisarz, który odlał płytę umieszczoną u podstawy nagrobka Krasińskiego, również w kościele reformatów.

Opracował kustosz Wojciech Jerzy Górczyk – Dział Naukowo Wydawniczy

Portret Jana Dobrogosta Krasińskiego pędzla Michelangelo Palloniego z 1700- Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie,
https://pl.wikipedia.org/…/Jan_Dobrogost_Krasi%C5%84ski…

Pałac Krasińskich w Warszawie, nazywany także Pałacem Rzeczypospolitej. Budowniczym pałacu był Jan Dobrogost Krasiński.
https://pl.wikipedia.org/…/Pa%C5%82ac_Krasi%C5%84skich…

16 maja 2020 r.

KRZYŻÓWKA

Odgadnij hasło!

Aby wziąć udział w zabawie należy kliknąć poniższy link, następnie OK, oraz najechać na kratkę i kliknąć myszką. Pojawi się pytanie. Odpowiedź należy wpisać w kratki

Zapraszamy do zabawy.

Krzyżówkę przygotowała Magdalena Wojciechowska – po. Kierownika Działu Edukacji

14 maja 2020 r.

MIEJSCA ZWIĄZANE Z KRASIŃSKIMI

Szanowni Państwo,
w ramach cyklu „Miejsca związane z Krasińskimi” dziś chcemy Państwa przenieść w urocze zakątki Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Złoty Potok to niewielka miejscowość, która w 1851 r. została zakupiona przez ojca poety – gen. Wincentego Krasińskiego po tym, jak sprzedał rodowe dobra dunajowieckie na Podolu. Krasiński nabył klucz potocki nie tylko za względów finansowych, licząc na dochody z lasów, młynów, stawów rybnych i folwarków, ale także z powodu wyjątkowo pięknych krajobrazów. Generał miał nadzieję, że te zachwycające okolice zdołają w przyszłości zachęcić syna i synową do częstszego pobytu w kraju.
Miejsce stało się celem podróży wakacyjnej Krasińskich w 1857 r. Jako pierwsza do majątku przybyła Eliza Krasińska, która oczarowana okolicą 17 lipca pisała do swojej siostry Katarzyny: „Przyjeżdżaj moja droga Kitt! Miejsca nie brakuje, powietrze jest lekkie, świeże, pachnące, woda jest prawdziwym nektarem, spacery urocze, dom dobry i solidny – słowem Potok podoba mi się, jestem pewna, że i Tobie się spodoba”.
W majątku gościło wówczas kilka osób m.in. przyrodnik prof. Antoni Waga, biskup Tadeusz Łubieński, Amelia Załuska. 29 lipca do majątku przyjechał Zygmunt Krasiński. Od tej pory życie rodziny przypominało sielankę – poeta wraz z żoną i dziećmi wędrował po okolicy, łowił ryby, polował. Przy okazji nadawał też nazwy okolicznym stawom, skałom i źródłom (niektóre źródła podają nawet, że to właśnie Zygmunt Krasiński do nazwy miejscowości „Potok” dodał przymiotnik „Złoty”). Gdy guwerner Zaydel, dotychczasowy opiekun synów poety zachorował, autor „Nie-Boskiej komedii” był niejako zmuszony do zajęcia się edukacją dzieci, co jak się okazało przynosiło mu wiele radości i satysfakcji.
Niestety beztroski pobyt państwa Krasińskich został zakłócony. 28 sierpnia ich najmłodsza córka, czteroletnia Elżbietka, zaczęła chorować. Pierwsze dni nie zapowiadały jeszcze dramatycznego końca. List pisany przez Elizę do ciotki Zofii Potockiej przedstawia informacje o stanie dziecka: „Moja biedna, mała Elizka dostała wrzodów w gardle. To jest niezmiernie bolesne, nie może niczego przełknąć, robię jej iniekcję, bo sama nie potrafi płukać gardła”. 11 września stan chorej bardzo się pogorszył, następnego dnia Elizka umarła. Dwór, który do nie tak dawna rozbrzmiewał śmiechem, napełnił się żałobą i rozpaczą rodziny. Po tej tragedii poeta wyjechał do Paryża. Był to jego ostatni pobyt w kraju, w niedługim czasie stan jego zdrowia nie pozwolił mu już na podróżowanie.
Trumna z ciałem dziecka została złożona w miejscowym kościele pw. Jana Chrzciciela. Inskrypcję nagrobną ułożył zrozpaczony ojciec:

Tu spoczywają zwłoki
duszy przeanielonej,
która za czteroletniego na ziemi pobytu
zwała się Elżbietką Krasińską,
córką Zygmunta i Elżbiety z Branickich
Krasińskich.
Urodzona w Warszawie 20 sierpnia 1853 r.,
skonała w okrutnych cierpieniach w Potoku 12 września 1857 r.
To dziecię przedziwnej było urody
i nigdy w życiu nie skłamało…
Takie mu świadectwo, wraz ze łzami, na grobie
składają rodzice.
O! nasza zbawiona, do Najdroższego Utajonego
módl się za nami!
O! nasza zbawiona, do Królowej Aniołów
módl się za nami!
Przyczyń się za Ziemią, która cię wydała
i za tymi, w których domu pusto po tobie!

Ponowny rozkwit Złotego Potoku nastąpił, gdy właścicielką majątku została Maria Beatrix Krasińska – starsza córka poety. Razem z mężem Edwardem Raczyńskim postanowiła wykorzystać bliskość źródeł i założyć pierwszą w Europie hodowlę pstrąga. Czysta woda rzeki Wiercicy, której początek dają źródła „Zygmunt” i „Eliza”, była idealna do sztucznej hodowli ryb łososiowatych.
Majątek ponadto świetnie sprawdzał się jako letnia rezydencja:
„Potok nie jest jak Rogalin majestatycznie wspaniały, zabytkami sztuki wzbogacony, [jest] skromniejszy, dzikszy, ale swojski, tak nasz, tak poetycznie górami obhaftowany, jeziorami rozweselony, że aż się chce fujarkę wziąć w dłoń jedną, dzbanuszek w drugą i po maliny pobiec do lasu na rozmowę z Chochlikiem, Skierką i poczciwym Mefistofelesem, który tylko brakiem galanteryi względem nas, kobiet, szatańskość swej natury ujawnił” – wspominała Maria Beatrix w liście do Anieli Trypplin.

Obecnie w dworku mieści się Muzeum Regionalne im. Zygmunta Krasińskiego otwarte z inicjatywy gminy Janów w 2008 r., które kontynuuje tradycje Muzeum Biograficznego im. Krasińskiego, które działało w latach 1985-2007. Eksponowane są w nim pamiątki związane z rodziną Krasińskich. Przed dworkiem znajduje się staw, nazwany od tytułu utworu wieszcza – „Irydion”.

Opracowała: kustosz Aldona Łyszkowska, kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego

Dworek Krasińskich – siedziba Muzeum Regionalnego im. Zygmunta Krasińskiego w Złotym Potoku, fot. Muzeum Regionalne im. Z. Krasińskiego

Płyta z inskrypcją nagrobna ułożona przez Zygmunta Krasińskiego, która znajduje się w kościele pw. Jana Chrzciciela w Złotym Potoku, fot. Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

Widok na staw Irydion, fot. Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

13 maja 2020 r.

TEST WIEDZY

Szanowni Państwo

Przed nami kolejny cykl – Test wiedzy, w ramach którego będzie można sprawdzić stan wiadomości z zakresu romantyzmu. Może będzie to inspiracją aby wrócić do dzieł romantyków. Zachęcamy aby pogimnastykować pamięć i rozwiązać test.

Przygotowujemy już kolejne testy, więc jeżeli poszło komuś gorzej, radzimy aby się nie martwić, bo już w następnej odsłonie kolejna dawka wiedzy.

Zachęcamy aby się pochwalić wynikiem w komentarzu.

Miłej zabawy!

Aby rozwiązać test kliknij TUTAJ:
https://learningapps.org/watch?v=p7q6sxo8c20

Test przygotowała:
Renata Kowalska – przewodnik, Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Opracowanie graficzne: Magdalena Wojciechowska, po. Kierownika Działu Edukacji

12 maja 2020 r.

PAWIM OKIEM

Drogie dzieci,

przed Wami kolejna karta pracy z cyklu „Pawim Okiem”, tym razem o ptakach. Cykl ten swoją premierę miał w dniu 3 maja.
Muzeum Romantyzmu w Opinogórze to nie tylko obiekty, w których prezentujemy nasze eksponaty, ale to również piękny zabytkowy park, który stał się domem dla wielu gatunków ptaków. Teraz, kiedy wiosna do nas zawitała, coraz częściej słychać ich śpiew. Część z nich przybyła z bardzo odległych miejsc, by zachwycać nas wszystkich barwnym upierzeniem i egzotycznym wyglądem. Zachęcamy do wspólnej zabawy i odkrywania tajemnic naszych skrzydlatych przyjaciół.
Opracowanie: Dział Edukacji
Rafał Kamiński Kierownik Działu Park i Zwierzyniec
Zdjęcia: Michał Krzyżanowski – Główny specjalista, Dział Biblioteka i Archiwum

11 maja 2020 r.

POMYSŁ NA WEEKEND… KRASIŃSCY!

Szanowni Państwo,
w ramach cyklu „Pomysł na weekend… Krasińscy!” przyszedł czas na prezentację twórczości „osoby piszącej” najbliżej spokrewnionej z Zygmuntem Krasińskim – mianowicie jego córki Marii Beatrix (1850-1884).
Życie Marii Beatrix (a właściwie Marii Beatrix Elżbiety Anny Krystyny Zofii Katarzyny Róży Teresy – gdyż na chrzcie dziecko otrzymało aż dziewięć imion) nie zapowiadało się tragicznie. Otoczona troskliwą opieką otrzymała staranne wykształcenie. Była uzdolniona muzycznie, w 1875 r. Eliza Krasińska pisała do Zofii Potockiej: „Pewien fabrykant pianin i organów, który wspiera tu artystów, grzecznościowo pożyczył organy, na których po kolei grali pan Troschel i Janota, a Maria śpiewała w sposób naprawdę niezwykły, zwłaszcza pięknie wykonała Lacrimosę Mozarta. Mówię to nie jako matka. Lecz oceniam artystkę, gdyż Maria może być za taką uważana – przewyższyła bowiem zwykły poziom amatorów salonowych”.
Jednak, jak sama stwierdziła, ciążyło nad nią fatum „ścigające ją od kołyski”. W 1872 r. o jej rękę zabiegał sam król Szwecji Karol X, jednak mariaż uniemożliwiła nagła śmierć władcy. Pięć lat później została żoną „boskiego Edzia” – Edwarda Raczyńskiego. Małżeństwo raczej nie uchodziło za szczęśliwe, toteż w 1883 r. Maria wraz z jedynym dzieckiem – synem Karolem wyjechała do Italii.
Maria Beatrix żyła najdłużej z dzieci Zygmunta i Elizy – w 1857 r. umarła najmłodsza Elizka, w 1867 r. – Zygmunt jr., a w 1873 najstarszy Władysław. Nie dziwią więc jej częste skargi na samotność. Zmarła prawdopodobnie w Trydencie, po tym jak wyruszyła w drogę powrotną do kraju, gdyż we Włoszech wybuchła wówczas epidemia cholery.
Tuż po jej śmierci pisano w „Kurierze Warszawskim” z 1884 r., iż odziedziczyła po swoim genialnym ojcu „bogatą wyobraźnię, szeroką inteligencję i wielką miłość dla kraju i literatury ojczystej”, a także „dar poetycki”, który poznano tylko w kręgu salonowym. Z kolei w „Gazecie Warszawskiej” z tego samego czasu korespondent z żalem donosi, że zostały po niej tylko wybrane tłumaczenia francuskich i angielskich pism ojca, częściowo drukowane w „Kronice Rodzinnej” (dwutygodniku założonym przez Aleksandrę Borkowską) oraz niedrukowane drobne wiersze. Wiadomo, że pod koniec życia rozpoczęła pracę nad biografią rodziców. Czując jednak „brzemię sławy ojcowskiej” przerwała pisanie, a pierwsze strony tworzonej książki spaliła.
Już po śmierci Marii Beatrix opublikowano jej listy do Anieli Trypplin (popularnej ówczesnej dziennikarki) w postępowym czasopiśmie „Świt”. Jest to niejako podsumowanie życia pisane kilka miesięcy przed śmiercią. Znajdziemy w tej korespondencji również cztery wiersze autorstwa córki autora „Nie-Boskiej komedii” poświęcone kwiatom:
„Azalea”

Krzew azalei w śnieżystem łonie
Tuli mdłych marzeń ulotne wonie,
Przezrocz jej liści objawia światu,
Że wiosna – życia nie odda kwiatu.

„Pierwiosnek”

Pierwiosnki uczuć, rozsiane tkliwie
Troskliwą ręką na serca niwie,
Przetrwają mężnie żar namiętności,
Kwitnąc wśród szronu późnej starości.

„Fiołek alpejski”

Jakby pustelnik w samotnej celi,
Z mchu się wychyla ubrany w bieli,
Z rąbkiem purpury, jak blask różany,
Co wieńczy serca męczeńskie rany.

„Stokrotka”

W złocisty puklerz zbrojne stokrotki
Hufcem rozkwitły jak żywe zwrotki
Hymnu natury, co w pieśń rozkwita
Po naszych łąkach i łanach żyta.

Opracowała: kustosz Aldona Łyszkowska, kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego

Portret Marii Beatrix z Krasińskich Raczyńskiej, Cherubino Kirchmayr, 1882, wł. Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

Maria Beatrix z Krasińskich Raczyńska z synem Karolem Rogerem, 1883 lub 1884 – fotografia wykonana podczas pobytu w Wenecji, domena publiczna

Dzieci Zygmunta i Elizy Krasińskich: Władysław, Zygmunt, Maria Beatrix, Eliza, akwarela F. X. Winterhaltera, 1855, wł. Muzeum Narodowe w Warszawie

8 maja 2020 r.

HISTORIA JEDNEGO OBRAZU

Szanowni Państwo,

Zapraszamy serdecznie do obejrzenia filmu opowiadającego o o obrazie „Bitwa pod Somosierrą” – Januarego Suchodolskiego.

Powyższy obraz można zobaczyć w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.

Opowiada Rafał Wróblewski – kustosz, Kierownik Działu Historii

Aby obejrzeć film, należy kliknąć TUTAJ:

7 maja 2020 r.

MIEJSCA ZWIĄZANE Z KRASIŃSKIMI

Szanowni Państwo,

w ramach projektu „Muzeum w sieci” w ubiegłym tygodniu zaczęliśmy prezentować cykl zatytułowany „Miejsca związane z Krasińskimi”. Chcemy w nim przybliżyć miejscowości przez pryzmat rodu Krasińskich, ale też na ten trudny czas #zostanwdomu pozwolić Państwu, choćby w ten wirtualny sposób zwiedzać i spacerować po Polsce.
Dziś proponujemy wizytę w Radziejowicach.

Radziejowice od XV w. były siedzibą rodu Radziejowskich herbu Junosza. Po śmierci prymasa Michała Stefana Radziejowskiego w 1705 r. majątek odziedziczyli jego siostrzeńcy: Prażmowscy herbu Belina, którzy sprzedali go w połowie XVIII w. marszałkowi Francji Ulrichowi Friedrichowi Waldemarowi von Löwendalowi, którego córka Benedykta Antonina de Löwendal wyszła za mąż za Aleksandra Ossolińskiego wnosząc w posagu Radziejowice, zaś córka Aleksandra i Benedykty Antoniny – Anna, dostała Radziejowice w posagu wychodząc za Kazimierza Krasińskiego herbu Ślepowron, oboźnego koronnego. Od tego czasu Radziejowice pozostawały w ręku Krasińskich, stając się główną siedzibą gałęzi oboźnickiej, zwanej też radziejowicką. To właśnie Krasińscy za sprawą architekta Jakuba Kubickiego w początku XIX w. nadali pałacowi radziejowickiemu cechy klasycystyczne, a pałac został otoczony parkiem w stylu angielskim. Obecnie mieści się w nim Dom Pracy Twórczej. Ostatnim przedstawicielem gałęzi radziejowickiej był hrabia Edward Krasiński, ordynat opinogórski, zamordowany przez Niemców w Dachau.
Drugim ciekawym zabytkiem w Radziejowicach jest zespół kościoła parafialnego pw. św. Kazimierza królewicza, którego architektem, podobnie jak pałacu, był Jakub Kubicki. Dodajmy, że Kubicki był autorem niezrealizowanego projektu Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie, która miała być wotum za Konstytucję 3 Maja. Kościół radziejowicki ufundował Józef Wawrzyniec Krasiński.

Zapraszamy do zwiedzania!

Zespół pałacowo parkowy w Radziejowicach:

https://www.google.pl/…/data=!3m8!1e1!3m6!1sAF1QipNPlZZVpv6…

Szlachecki dworek będący siedziba rzadcy majątki radziejowickiego:

https://www.google.pl/…/data=!3m8!1e1!3m6!1sAF1QipMVxxSxzcT…

Kościół św. Kazimierza królewicza:

https://www.google.pl/…/data=!3m6!1e1!3m4!1sixKzJDgLj0xcILA…

Tekst i zdjęcia: Wojciech Jerzy Górczyk – kustosz, Dział Naukowo – Wydawniczy

Zespół pałacowo parkowy w Radziejowicach

Popiersie hrabiego Edwarda Krasińskiego, ordynata opinogórskiego. Park w Radziejowicach.

Kazimierz Krasiński. Mal. Antoni Ziemięcki. Dom Pracy Twórczej w Radziejowicach.

Zespół kościoła parafialnego pw. św. Kazimierza królewicza w Radziejowicach.

6 maja 2020 r.

HISTORIA JEDNEGO OBRAZU

Karl Gottlieb Schweikart, Portret Zofii z Jabłonowskich Fredro, 1824.
– olej/płótno
– 212 x 117 cm
– Sygnatury: l.d.: Schweikart. pinx: 1824.
– Właściciel: Muzeum Narodowe w Warszawie
– Depozyt: Muzeum Romantyzmu w Opinogórze
– MP 1910 MNW

Zofia Jabłonowska herbu Grzymała (ur. 10 maja 1798, zm. 1 listopada 1882) to hrabianka, starościanka korsuńska, współdziedziczka zamku kamienieckiego i dóbr odrzykońskich oraz Korczyńskich; córka Józefa Jabłonowskiego i Marii Świdzińskiej. W 1814 r., w wieku 15 lat została wydana za mąż za Stanisława Skarbka h. Awdaniec (1780–1848), który był od niej starszy o 18 lat. Z biegiem lat małżeństwo ze Skarbkiem było coraz jawniejszą fikcją, on spędzał życie we Lwowie lub Wiedniu, ona coraz dłużej pomieszkiwała w rodzinnym Lubieniu. Nie mieli dzieci. Około 1817 r. Zofia poznała komediopisarza Aleksandra Fredrę (1793–1876), który się w niej zakochał z wzajemnością od pierwszego wejrzenia. W 1822 r. Fredro otrzymał tytuł hrabiowski. W drugiej połowie 1825 r., rozpoczęto przygotowania do unieważnienia pierwszego małżeństwa, ale sprawa ciągnęła się. Zaledwie ponad miesiąc od ogłoszenia rozwodu ze Skarbkiem, Zofia i Aleksander byli już małżeństwem. Ślub zawarto 8 listopada 1828 r. w Korczynie. Zofia w posagu wniosła hrabiemu majątek ziemski z połową starego zamku w pobliskim Odrzykoniu. Spory i waśnie dwóch nienawidzących się właścicieli tego zamku opisał Aleksander Fredro w „Zemście”. Przeżyli razem 37 lat. Mieli syna Jana Aleksandra Fredro, który podobnie jak ojciec był komediopisarzem, i córkę Zofię Ludwikę Cecylię Fredro (1837–1904), którą poślubił Jan Kanty Szeptycki, stając się właścicielem dóbr korczyńskich.

Na obrazie malarza obserwujemy błękitnooką, wysoką szatynkę (syn Jan wspominał po latach, że matka cerę miała jasną i blond loki), z burzą upiętych loków, w kosztownym naszyjniku i bransolecie z pereł, krzyżem wysadzanym turkusami, w aksamitnej ciemnej sukni, którą rozjaśnia czerwony kaszmirowy szal. Pani Skarbkowa brylowała we lwowskim towarzystwie, interesowała się teatrem, lubiła malować. Urocza, elegancka i ładna. Zofia we wspomnieniach wnuczki, Marii z Fredrów Szembekowej, była kobietą „wzrostu wysokiego, ciała białego, oczów dużych, niebieskich, włosów blond, piękniej postaci…”. Zdaniem Marii, prócz urody, jej babka, jako młoda dziewczyna, ujmowała otoczenie także tym, że swobodnie cytowała liczne anegdoty, wdzięcznie deklamowała wiersze, nie stroniąc przy tym od satyrycznych, a nawet umiarkowanie frywolnych. Poza tym pięknie grała na fortepianie i była całkiem zręczną aktorką w salonowym teatrze.

Karl Gottlieb Schweikart (1772, Ludwigsburg k. Stuttgartu -1855, Tarnopol, Galicja)- malarz niemiecki, miniaturzysta, portrecista, znany pod nazwiskami Schweikert, Szweikart. Mimo plastycznego talentu, zgodnie z życzeniem ojca przygotowywał się do zawodu wojskowego i w 1787 r. wstąpił do Hohe Karlsschule w Stuttgarcie. W wyniku zaniedbań edukacyjnych opuścił szkołę w 1792 r. Wyjechał do Strasburga, a potem do Szwajcarii. Utrzymywał się z malowania miniatur, niewielkich portretów i widoków. W 1795 r. przybył do Wiednia i rozpoczął studia w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych. W 1802 r. przebywał w Pradze i Ołomuńcu, skąd następnie przyjechał do Lwowa. 1807 r. spędził w Moskwie, później wyjeżdżał jeszcze na Węgry i Bukowinę. Stale mieszkał we Lwowie i prowadził w pracowni lekcje rysunku i malarstwa. W 1840 r. zakupił majątek Ryków koło Złoczowa, skąd w 1846 r. przeniósł się do Sambora, a w 1853 r. do Tarnopola.

Malował olejno i pastelami, wykonywał miniatury na blasze, a we wczesnym okresie na kości słoniowej. Wiernie odtwarzał podobieństwo swoich modeli, ujmowanych w popiersiu lub półpostaci wyjątkowo malował portrety całopostaciowe, a bardzo rzadko zbiorowe. Autor niewielkich pejzaży, scen rodzajowych, martwych natur, kompozycji mitologicznych. Twórczość w nurcie realizmu mieszczańskiego, wykazująca głównie wpływy wiedeńskiego klasycyzmu.

Przygotowała: Beata Woźniak, kustosz, Dział Obsługi Turystycznej i Promocji

Karl Gottlieb Schweikart, Portret Zofii z Jabłonowskich Fredro, 1824.
– olej/płótno
– 212 x 117 cm
– Sygnatury: l.d.: Schweikart. pinx: 1824.
– Właściciel: Muzeum Narodowe w Warszawie
– Depozyt: Muzeum Romantyzmu w Opinogórze
– MP 1910 MNW

Aleksander Fredro, ok. 1870, Lwów. Źródło: http://polona.pl

Zofia z Jabłonowskich hr. Skarbkowa

BIBLIOGRAFIA
• Cyfrowe Archiwum i Muzeum Aleksandra Fredry. http://archiwum.dom-komedii.pl/
• Zakrzewski B., Zofia Szembekówna o losach archiwaliów Fredrowskich, „Pamiętnik Literacki: czasopismo kwartalne poświęcone historii i krytyce literatury polskiej”, 1994, nr 1/85, 157-162.
• Zakrzewski B., Fredroviana w pamiętnikach prawnuczki, „Pamiętnik Literacki: czasopismo kwartalne poświęcone historii i krytyce literatury polskiej”, 1994, nr 2/85, s. 154-185.
• Jastrzębska M., Panie kresowych siedzib, Łomianki 2016.
• Szeląg W. R., Maria, wnuczka Aleksandra, opublik. 1.12.2013 r. na: http://www.powiatowy.pl/…/…/maria-wnuczka-aleksandra-fredry/
• Gowin, S. Fredro i łzy, I i II cz. Opublik.: „Kurier Galicyjski”, nr 10 (182) 31 maja – 13 czerwca 2013, http://www.kuriergalicyjski.com/…/96-f/2246-fredro-i-zy-cz-1 oraz nr 11 (183) 14–27 czerwca 2013 http://www.kuriergalicyjski.com/…/96…/2296-fredro-i-zy-cz-ii
• s. Olena Danuta Mańkut SNPM, Zofia z Fredrów Szeptycka –sylwetka duchowa. http://sluzebnice.pl/…/files/library/Sylwetka_duchowa_pl.pdf
• www.polona.pl
• www.wikipedia.pl
• www.fbc.pl

5 maja 2020 r.

REBUS

Drogie dzieci,

Zapraszamy do zabawy.
Zamieszczamy poniżej REBUS.
Kto odgadnie hasła?

Rebus przygotowała: Aleksandra Buczek Dział Edukacji
Grafika: Sylwia Blekicka Dział Edukacji

4 maja 2020 r.

PAWIM OKIEM

Mamy przyjemność przedstawić Państwu nowy cykl edukacyjny przygotowany dla wszystkich, którzy razem z nami chcą przemierzać ścieżki historii naszego muzeum i nie tylko. Cykl „Pawim Okiem” przyjął formę kart edukacyjnych, do których stworzenia zainspirowała nas chęć przekazania tajemnic skrywanych przez nasze muzeum. Każda karta będzie nawiązywała do nowego zagadnienia. Ta różnorodność pozwala na wykorzystanie rozmaitych metod i kontekstów, aby w sposób jak najbardziej przyjazny za każdym razem zdobyć nową dawkę wiedzy. Ucząc się i bawiąc jednocześnie młodsi razem ze starszymi mogą spędzić wolny czas.

Dziś odsłona pierwszej karty nawiązującej do znamiennego wydarzenia dla narodu polskiego – rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Dla podkreślenia doniosłości dzisiejszego wydarzenia przedstawiamy Państwu wzruszające wykonanie utworu „Jest takie miejsce, jest taki kraj” przez Małgosię Pilzak – utalentowaną, stałą uczestniczkę wszelkich spotkań edukacyjnych, która występowała już niejednokrotnie na muzealnej scenie prezentując utwory o różnym charakterze, stosownie do okoliczności. Nagranie pochodzi z domowego zacisza, które dla wielu artystów jest dziś jedyną sceną.

Aby posłuchać należy kliknąć TUTAJ:

Zapraszamy do wspólnej przygody z kartą w cyklu „Pawim okiem” oraz życzymy wzruszeń podczas słuchania utworu muzycznego.

Tekst: Magdalena Wojciechowska – p.o. Kierownika Działu Edukacji
Opracowanie merytoryczne: Grażyna Komenda – przewodnik, Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Grafika: Sylwia Blekicka – Dział Edukacji
Montaż: Angelika Wójcicka – Dział Edukacji

3 maja 2020 r.

IMIENINY ZYGMUNTA

Szanowni Państwo,

mimo że w ostatnim czasie działalność muzealna została ograniczona, prace nad kolejnym, jedenastym już, numerem magazynu informacyjnego naszego Muzeum pt. „Muzealne Rozmaitości” trwały. Dziś chcemy zaprezentować ich efekt:
http://muzeumromantyzmu.pl/muzealne-rozmaitosci/
„Muzealne Rozmaitości” to pismo, które ukazuje się od 2015 r., dwa razy w roku: w maju – na Imieniny Zygmunta (2 maja) oraz w grudniu – na Wigilię Muzealników. Periodyk ma charakter popularyzatorski. Od pierwszego numeru staraliśmy się, żeby obok informacji o wydarzeniach kulturalnych organizowanych przez Muzeum znalazły się popularnonaukowe artykuły z zakresu historii, historii sztuki i literaturoznawstwa, dotyczące zagadnień leżących w polu zainteresowania naszej instytucji – głównie historii rodu Krasińskich i Opinogóry, romantyzmu oraz epopei napoleońskiej.
Magazyn jest dostępny nie tylko w formie drukowanej, ale również elektronicznej – do pobrania w formacie pdf ze strony internetowej Muzeum. Archiwalne numery znajdą Państwo również pod podanym wyżej linkiem.
Przygotowała: Aldona Łyszkowska – kustosz, kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego

2 maja 2020 r.

ZAPOWIEDŹ

Szanowni Państwo,

W przeddzień Imienin Zygmunta prezentujemy Państwu wybrane wiersze z tomiku „Gdzie ŚWIATŁA POEZJI nie gasną” autorstwa Barbary Sitek – Wyrembek. Promocja tego tomiku zaplanowana została w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze na okres letni. Mamy nadzieję, że uda nam się to wydarzenie zorganizować.

Niech te kilka wierszy pochodzących z najnowszego tomiku, który jak twierdzi Poetka, jest „symbolem wdzięczności i darem dla Poety z okazji Imienin oraz symbolem współpracy z Muzeum Romantyzmu w Opinogórze”, wprowadzi Państwa w nastrój planowanego spotkania autorskiego.

Foto okładki Krzysztof Wyrembek

1 maja 2020 r.

POMYSŁ NA WEEKEND… KRASIŃSCY!

Na czas #zostanwdomu w ramach projektu „Muzeum w sieci” rozpoczęliśmy cykl zatytułowany „Pomysł na weekend… Krasińscy!” W cyklu tym chcemy przybliżyć sylwetki Krasińskich, którzy na stałe zapisali się w historii kultury polskiej.

Dzisiaj chcielibyśmy przybliżyć sylwetkę Waleriana Krasińskiego z ewangelickiej gałęzi Krasińskich.
Hrabia Walerian Krasiński, syn Zygmunta, studiował filozofię i historię na Uniwersytecie Wileńskim (1818–1822). Założył w Warszawie pierwszą Drukarnię Stereotypową, wydał Psałterz Dawida przekładnia F. Karpińskiego. W czasie powstania listopadowego był emisariuszem Polski w Londynie. Po upadku powstania listopadowego pozostał w Anglii, oddając się całkowicie pracy naukowej. Walerian utrzymywał kontakty z wieszczem, imiennikiem swojego ojca, Zygmuntem hrabią Krasińskim, a także z Adamem Mickiewiczem, Christianem Karlem Josiasem von Bunsenem. Christian von Bunsen był nie tylko działaczem ewangelickim, ale i ambasadorem pruskim w Londynie od 1841 r. Tam też zaprzyjaźnił się z Walerianem Krasińskim. Bunsena łączyła z Walerianem Krasińskim takźe praca naukowa, w której Krasiński skupiał się przede wszystkim na historii reformacji w Polsce. W zbieraniu materiałów do badań pomagał mu Antoni Edward Odyniec. W 1838 r. wydał pierwszy tom swojego najważniejszego dzieła Historical Sketch of the Rise Progress and Decline of the Reformation of Poland (Zarys dziejów powstania i upadku reformacji w Polsce), tom drugi ukazał się w 1840 r. Dzieło to zyskało duże uznanie w świecie naukowym, zostało przetłumaczone na język niemiecki z przedmową Wilhelma Adolfa Lindau. Janusz Małłek ocenił, że: „[…] the Reformation of Poland Waleriana Krasińskiego było pierwszą nowoczesną syntezą reformacji w Polsce”

Pracował jednocześnie nad całościowym ujęciem historii Polski oraz nad ksiąŜką The Polish Question and Panslavism, którą wydał w 1855 r. Z kolei pokłosiem badań nad historią Polski miała być praca pt. Poland, its History, Constitution, Literature etc., której wydanie rozpoczęto w 1855 r. w sześciu zeszytach. Niestety Walerian Krasiński zmarł w Edynburgu 22 grudnia 1855 r., pozostawiając niedokończoną historię Polski, która urywa się w połowie zdania na str. 256 (zeszyt 4).
Został pochowany na Cmentarzu Warriston (kwatera 153) w pobliżu innego polskiego emigranta, skrzypka i kompozytora Feliksa Janiewicza, około 50 m na wschód od bardziej dostępnego pomnika Horatio McCullocha, szkockiego malarza. W 1975 r. , 120 rocznice śmierci, jego nagrobek został odnowiony przez parafię Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w Glasgow.

Praca Waleriana Krasińskiego, Zarys dziejów powstania i upadku reformacji w Polsce, została wydana w kraju dopiero w 1903 r., przez ks. dra Juliusza Burschego z jego przedmową, nakładem „Zwiastuna Ewangelickiego”.

Zarys dziejów Powstania i upadku reformacji w Polsce. T. 1

https://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=38648

Zarys dziejów Powstania i upadku reformacji w Polsce. T. 2 cz. 1
https://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=38649

Zarys dziejów Powstania i upadku reformacji w Polsce. T. 2 cz. 2

https://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=38650

Inskrypcja nagrobna Waleriana Krasińskiego

Nagrobek Waleriana Krasińskiego na Warriston Cemetery, źródło
https://en.wikipedia.org/wiki/Walerian_Krasi%C5%84ski

Opracował: Wojciech Jerzy Górczyk, kustosz Dział Naukowo -Wydawniczy.

30 kwietnia 2020 r.

MIEJSCA ZWIĄZANE Z KRASIŃSKIMI

Szanowni Państwo,

W ramach projektu „Muzeum w sieci” polecamy kolejny cykl: „Miejsca związane z Krasińskimi”. Cyklem tym chcemy Państwu przybliżyć miejsca związane z Krasińskimi, ale też, na czas #zostanwdomu, pozwolić Państwu, choćby w ten wirtualny sposób zwiedzać i spacerować po różnych miejscach w Polsce.
Na początek proponujemy Państwu odwiedziny w Bodzentynie (obecnie woj. świętokrzyskie). Bodzentyn swoje prawa miejskie zawdzięcza biskupowi krakowskiemu Bodzęcie, ale jako miejscowość ma dłuższą historię, to tutaj zmarł biskup Paweł z Przemankowa.
Klikając w link możemy zobaczyć kościół bodzentyński:
https://www.google.com/…/data=!3m6!1e1!3m4!1sMet7eMh9FASl5g…

A co ta miejscowość ma wspólnego z Krasińskimi? To właśnie w Bodzentynie często rezydował biskup Franciszek Krasiński (1525–1577), który przebudował w stylu renesansowym bodzentyński gotycki zamek biskupów krakowskich. Początki przebudowy zamku datujemy na rok 1572. Jednak Krasińskiemu nie udało się zakończyć przebudowy, którą kontynuował Piotr Myszkowski. Kolejni biskupi przebudowali zamek w stylu barokowym, tak że zatracił swój charakter obronny, a stał się rezydencją. Po ukończeniu budowy pałacu biskupów krakowskich w Kielcach, rezydencja bodzentyńska straciła na znaczeniu, a pod koniec XVIII w. pałac został zamieniony w spichlerz, zaś od 1814 r. popadał w ruinę. Dzisiaj możemy już podziwiać tylko ruiny tego zamku.
https://www.google.com/…/data=!3m8!1e1!3m6!1sAF1QipM0InkQXS…

Franciszek Krasiński zmarł w 1577 r. w Bodzentynie i został pochowany w tamtejszym kościele. Dzisiaj możemy tam podziwiać pomnik nagrobny Krasińskiego pochodzący z warsztatu Hieronima Canavesiego. Będąc w kościele bodzentyńskim warto zwrócić uwagę także na ołtarz (z lat 1546-1550), który dzisiaj jest ozdobą kościoła, ale został wykonany dla katedry wawelskiej i tam też pierwotnie się znajdował.

Proponujemy krótki spacer po kościele bodzentyńskim:
https://www.google.com/…/data=!3m8!1e2!3m6!1sAF1QipOMIDEUZw…

Pomnik nagrobny biskupa Franciszka Krasińskiego. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława w Bodzentynie.

Fragment prezbiterium z nagrobkiem Franciszka Krasińskiego i ołtarzem.Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława w Bodzentynie.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława w Bodzentynie

Ruiny zamku biskupów krakowskich w Bodzentynie.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Jerzy Górczyk, kustosz, Dział Naukowo-Wydawniczy

29 kwietnia 2020 r.

OPOWIEM CI BAJKĘ

Drogie dzieci,

Przedstawiamy słuchowisko „Pan trzech pagórków” Zygmunta Krasińskiego – część 2, na podstawie komiksu Rafała Kado

Aby posłuchać kliknij TUTAJ:

Montaż, animacja i postprodukcja – Angelika Wójcicka
Głosu postaciom użyczyli – Paweł Wójcicki, Adam Roman

KRZYŻÓWKA

Zapraszamy do zabawy.

Kto pierwszy odgadnie hasło?

Aby wziąć udział w zabawie należy kliknąć poniższy link, następnie OK, oraz najechać na kratkę i kliknąć myszką. Pojawi się pytanie. Odpowiedź należy wpisać w kratki

Krzyżówkę przygotowała Magdalena Wojciechowska
po Kierownika Działu Edukacji

28 kwietnia 2020 r.

ZAGADKA – ZNAJDŹ RÓŻNICE

Drogie dzieci,
Dzisiaj poznacie portret pięcioletniego Zygmunta Krasińskiego. Znajdźcie proszę osiem szczegółów które dodały muzealne chochliki. Dziecięcy portret Zygmunta powstał po 1816 roku, jako kopia dzieła francuskiego portrecisty Henryka Riesenera. Syn generała Wincentego Krasińskiego ukazany został w oryginalnym stroju, będącym wariacją na temat staropolskiego stroju narodowego, czy też ubiorów orientalnych w ogóle. W dłoniach trzyma karabelę – rodzaj szabli, która jest widocznie za duża i za ciężka, jak na jego wiek. Pożyczył ją pewnie od swojego ojca, który posiadał w swojej zbrojowni wiele starych i cennych egzemplarzy broni. W momencie powstania oryginału tj. w roku 1816, Zygmunt mieszkał z rodziną w Pałacu Czapskich-Krasińskich przy Krakowskim Przedmieściu 410 w Warszawie. Posiadał kolekcję strojów historycznych, zbroi i mundurów, które zakładał do zabawy, wcielając się w dawnych wojowników lub, by wzbudzić podziw gości odwiedzających jego dom.

Zagadkę przygotowała: Sylwia Blekicka – Dział Edukacji
Tekst: Grażyna Komenda – Dział Obsługi Turystycznej i Promocji

POMYSŁ NA WEEKEND… KRASIŃSCY!

Szanowni Państwo,

w ramach cyklu „Pomysł na weekend… Krasińscy!” dziś chcemy zaproponować twórczość Elżbiety z Krasińskich Jaraczewskiej (1791-1832), pochodzącej z oboźnickiej linii rodu. Ta autorka nowatorskich jak na XIX w. powieści pedagogicznych była popularna wśród jej współczesnych – jako ciekawostkę i niejako dowód przytoczę tu anegdotę spisaną przez jej przyjaciółkę Ludwikę Ossolińską:
(…) znajdując się w Warszawie, wkrótce po wydaniu pierwszej powieści, przechodziła raz przez Krakowskie Przedmieście. Szedł naprzeciwko niej jakiś młody człowiek, zatopiony w książce zapewne dopiero kupionej. Na twarzy jego żywe malowało się zajęcie, i w skutku też pewnie tego zajęcia, nie postrzegając nadchodzącej z przeciwnej strony osoby, potrącił ją niechcący, i o mało nie wywrócił. Wstrzymała się jednak, i spojrzawszy poniewolnie w czytaną tak namiętnie książkę, poznała swoją własną: „Zofię i Emilię”.
Z czasem niestety jej twórczość uległa zapomnieniu – wyjątkiem jest wznowienie wydania „Zofii i Emilii” przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą w 1958 r.
Na dorobek literacki Elżbiety z Krasińskich Jaraczewskiej złożyły się trzy powieści, które nie są tłumaczeniami czy przeróbkami utworów obcych: „Zofia i Emilia. Powieść narodowa oryginalnie przez Polkę napisana” (1827); „Wieczór adwentowy. Powieść narodowa oryginalnie przez Autorkę Zofii i Emilii napisana” (1828); „Pierwsza młodość, pierwsze uczucia. Powieść narodowa oryginalnie przez Autorkę Zofii i Emilii napisana” (1829) oraz zbiór powiastek dla dzieci „Upominek dla dzieci, czyli Krótkie powieści moralne” (1828). Powieści Jaraczewskiej mają przede wszystkim charakter dydaktyczny. Funkcja edukacyjna łączy się z tzw. „romansem moralnym”, czyli odmianą powieści, której fabuła skupia się na miłości głównych bohaterów i jednocześnie podejmuje próbę stworzenia wzorca uczuć, zgodnego z myślą moralną i normami obyczajowymi epoki.
Szczególnie warta uwagi jest debiutancka dwutomowa „Zofia i Emilia. Powieść narodowa oryginalnie przez Polkę napisana” – która stanowiła wyrazisty głos w debacie o wychowaniu kobiet w XIX stuleciu. Autorka niejako wdaje się swoim utworem w polemikę z traktatem „Emil, czyli o wychowaniu” ojca współczesnej pedagogiki Jana Jakuba Rousseau. Krytykuje zinstytucjonalizowane, a bardzo modne wówczas pensje dla dziewcząt, które oferowały niski poziom kształcenia. Duży nacisk kładzie również na nowatorskie wówczas propozycje dostosowania materiału nauczania do indywidualnych skłonności uczennicy.
Do przeczytania:

https://polona.pl/…/zofia-i-emilia-powiesc-narodowa-t-1…/2/…
https://polona.pl/…/zofia-i-emilia-powiesc-narodowa-t-2…/2/…
Jako osoba o rozlicznych zainteresowaniach, wszechstronnie wykształcona, znająca teorie największych pedagogów, wrażliwa i odważna stworzyła bardzo sprecyzowaną koncepcję wychowania kobiet w XIX stuleciu.
Jako jeden ze stałych punków biogramów pisarki pojawia się jej znajomość z Johanem Wolfgangiem Goethem – zachował się nawet dowód tej znajomości – Goethe kazał oprawić przekazaną mu do przeczytania zniszczoną książkę i na tak odnowionym egzemplarzu wpisał Elżbiecie dedykowany jej wiersz:
„Tobie, o przyjaciółko, zawdzięczam okazję,
Żem dziewczę ubrał od głowy do stóp”.

Elżbieta z Krasińskich Jaraczewska, autoportret, ok. 1830, wł. Muzeum Narodowe w Warszawie

List Elżbiety z Krasińskich Jaraczewskiej do generała Wincentego Krasińskiego, Biblioteka Narodowa

Opracowała: kustosz Aldona Łyszkowska, kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego

24 kwiecień 2020 r.

HISTORIA JEDNEGO OBRAZU

Szanowni Państwo,

Zapraszamy serdecznie do obejrzenia filmu opowiadającego o o portrecie generała Wincentego Krasińskiego.

Powyższy obraz można zobaczyć w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.

Opowiada Rafał Wróblewski – kustosz, Kierownik Działu Historii

Aby obejrzeć film, należy kliknąć TUTAJ:

23 kwietnia 2020 r.

OPOWIEM CI BAJKĘ

Drogie dzieci,

Przedstawiamy słuchowisko na podstawie utworu „Pan trzech pagórków” Zygmunta Krasińskiego – część 1, na podstawie komiksu Rafała Kado

Na kolejną część zapraszamy za tydzień 🙂

Aby posłuchać kliknij TUTAJ:
https://youtu.be/XAaq4becTFQ

Montaż, animacja i postprodukcja – Angelika Wójcicka
Głosu postaciom użyczyli – Paweł Wójcicki, Adam Roman

21 kwietnia 2020 r.

HISTORIA JEDNEGO EKSPONATU

Muzeum gromadzi pamiątki związane z rodem Krasińskich z szczególnym uwzględnieniem poety Zygmunta Krasińskiego. W ramach wirtualnego muzeum pokazujemy kilka eksponatów związanych z poetą zgromadzonych na przestrzeni prawie sześćdziesięciu lat.

FOTOGRAFIA PORTRETU ELIZY KRASIŃSKIEJ Z DZIEĆMI W SKÓRZANYM PUDLE PA-RYŻ,WARSZAWA, 1853. Fotografia wg obrazu F.X. Winterhaltera, ofiarowana Wincentemu Krasińskiemu przez Zygmunta i Elizę

PUDŁO NA DWIE FOTOGRAFIE Z MONOGRAMEM „Z K”, WARSZAWA, LATA 50. XIX W.

LUSTRO NEOBAROKOWE, WG. TRADYCJI RODZINNEJ ZAKUPIONE PRZEZ ZYGMUNTA KRASIŃSKIEGO W 1843 R., STEPHAN MAYERHOFER & CARL KLINKOSCH, WIEDEŃ, SREBRO, SZKŁO

PORTRET ZYGMUNTA KRASIŃSKIEGO AUT. ELŻBIETY (ELIZY) BRANICKIEJ, OK. 1843 R.

NÓŻ DO PAPIERU POETY – ZYGMUNTA HR. KRASIŃSKIEGO (1812-1859), FRANCJA, L. 40-50. XIX W. STAL, SREBRO GRAWEROWANE, SREBRO ZŁOCONE
Na rękojeści grawerowany monogram ”ZK” pod koroną hrabiowską i klejnotem herbu Ślepowron

TŁOK PIECZĘTNY POETY – ZYGMUNTA HR. KRASIŃSKIEGO, Z HERBEM ŚLEPOWRON, ANGLIA, LATA 40-50. XIX W. STAL, DREWNO TOCZONE (HEBAN)Ukryj lub zgłoś

TŁOK PIECZĘTNY POETY – ZYGMUNTA HR. KRASIŃSKIEGO, Z HERBEM ŚLEPOWRON, ANGLIA, LATA 40-50. XIX W. STAL, DREWNO TOCZONE (HEBAN)
Pole pieczętne owalne, stalowe, z herbem Ślepowron na tarczy pod hrabiowską koroną.

Przygotował: Leszek Nowaliński – kustosz – Kierownik Działu Sztuki
Zdjęcia: Muzeum Romantyzmu w Opinogórze

SILNE KOBIETY W ŻYCIU ZYGMUNTA

Maria Urszula z Radziwiłłów

Szanowni Państwo,

Zapraszamy do obejrzenia lekcji muzealnej z cyklu „Silne kobiety w życiu Zygmunta”.
Dzisiejszy film poświęcony jest matce Zygmunta Krasińskiego -Marii Urszuli z Radziwiłłów.

Lekcję przygotowała Grażyna Komenda – przewodnik
Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Montaż: Marta olszewska – Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji

Aby obejrzeć film należy kliknąć TUTAJ:
https://www.youtube.com/watch?v=MmMnT8LuuWs&t=18s

20 kwietnia 2020 r.

POMYSŁ NA WEEKEND… KRASIŃSCY

W ramach cyklu „Pomysł na weekend… Krasińscy!” dzisiaj chcielibyśmy przybliżyć Państwu sylwetkę trzeciego ordynata opinogórskiego – hrabiego Adama Krasińskiego (1870-1909).
Adam Krasiński był gruntownie wykształconym arystokratą. Studiował we Fryburgu, gdzie słuchał m.in. wykładów Józefa Kellenbacha, i Heidelburgu, gdzie uzyskał stopień doktora. Był blisko związany z Elizą Orzeszkową i Henrykiem Sienkiewiczem. Jako działacz polityczny był współzałożycielem stronnictwa „Spójnia Narodowa”, zbliżonego do Narodowej Demokracji. Program „Spójni” ogłoszono w „Gazecie Polskiej”
28 listopada 1905 r. W programie zapisano m.in. „Na gruncie państwa chcemy zdobyć dla Królestwa Polskiego szeroką autonomię, obejmującą w pełnym samorządzie narodowym organicznie wszystkie sprawy krajowe.
Językowi polskiemu w kraju naszym powrócić jego prawa w szkole, sądzie i urzędzie”.
Adam Krasiński zajmował się wydawaniem dzieł Zygmunta Krasińskiego, odnalazł m.in. korespondencję poety z Henrykiem Reeve’em. Sam też publikował utwory literackie, choć nie pod swoim nazwiskiem, ale jako Jan Przysiecki. Wspólnie z Kazimierzem Przerwą-Tetmajerem, Bronisławem Bouffałem i Władysławem Skrzyńskim napisał „Eleonorę” – utwór zaliczany do cyklu parodii liryki modernistycznej.
https://polona.pl/…/eleonora-trojhymn-duchow-smetnych,…/16/…

Jako Jan Przysiecki opublikował „Trzy szarże”.
https://polona.pl/item/trzy-szarze,Njc4NjIyNzQ/0/…
Był również autorem anonimowego utworu, który został zidentyfikowany na podstawie adnotacji na egzemplarzu należącym do Krasińskiego:
„napisał Adam Ordynat Krasiński (syn Władysława i Róży z Potockich)”.
Utwór ten nosi tytuł „Wiek się kończy”.

https://polona.pl/item/wiek-sie-konczy,NzI1Mzg4NTI/2/…

Adam Krasiński był także pisarzem politycznym, a w swych pracach poruszał kwestie chłopskie i ustrojowe. Takim dziełem jest broszura „W sprawie agrarnej”.
https://polona.pl/item/nasza-droga,NzI1Mzg4NTE/4/…

Portret ordynata Adama Krasińskiego (1870-1909) w mundurze pradziada, Wincentego Krasińskiego, pułkownika 1 Pułku Szwoleżerów-Lansjerów Gwardii Cesarskiej. Własność Muzeum Narodowe w Warszawie

Ordynat Adam Krasiński

Przygotował: Wojciech Jerzy Górczyk, kustosz Dział Naukowo – Wydawniczy Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.

17 kwietnia 2020 r.

REBUS

Drogie dzieci,

Zapraszamy do zabawy. Zamieszczamy poniżej REBUS. Kto odgadnie hasła?

Rebus przygotowała: Aleksandra Buczek Dział Edukacji
Grafika: Sylwia Blekicka Dział Edukacji

16 kwietnia 2020 r.

HISTORIA JEDNEGO EKSPONATU

Fortepian „Żyrafa”, Joseph Wachtl, ok. 1803-1811 r. , Wiedeń; nr inwentarzowy MR 465

Fortepian [wł. forte ‘mocno’, piano ‘cicho’] to instrument muzyczny z grupy chordofonów uderzanych (chordofony); jeden z najpopularniejszych instrumentów solowych.
Fortepian został skonstruowany (1709–11) przez Włocha B. Cristoforiego. Pierwsze fortepiany miały ramę drewnianą (co powodowało szybkie rozstrajanie się instrumentu) i prymitywną mechanikę młoteczkową (niedostateczne tłumienie, brak urządzenia do szybkiej repetycji dźwięku itp.). Braki te usunięto ostatecznie dopiero ok. połowy XIX w. W XVIII i XIX w. budowano także fortepiany z pionowym układem strun (fortepian żyrafa, piramida, lira, szafa). Odmianą fortepianu jest też pianino.
Opinogórski fortepian „Żyrafa” pochodzi z warsztatu Josepha Wachtl’a który pracował około roku 1800 w pracowni Antona Waltera w Wiedniu, gdzie wraz z Jakubem F. Bleyerem i Martinem Seuffertem założył firmę „Wachtl & Comp.”. Trzej wspólnicy opracowali model instrumentu z pionowymi strunami, którego skrzydło ze względu na podobieństwo do szyi żyrafy nazwano fortepianem „Żyrafą”. Oryginalnych, cytowanych w literaturze, instrumentów sygnowanych przez Josepha Wachtla zachowało się niewiele, bo zaledwie siedem. Znajdują się one w Tokio, Petersburgu, Kopenhadze, Norymberdze, Berlinie, Krakowie oraz właśnie w Opinogórze.

Jest to instrument unikalny, w epoce należał do najkosztowniejszych. Żyrafa ta ceniona była zawsze przez najwybitniejszych specjalistów jako jeden z najpiękniejszych tego rodzaju instrumentów muzycznych XVIII/XIX wieku w Europie.
Instrument należał do Franciszka Gościmskiego (1760-1837), a później do jego syna Franciszka Józefa (1800-77), świetnie grającego. Żyrafę odziedziczył Franciszek Gościmski (1834-1906), a potem jego żona Jadwiga. Od niej trafiła do rąk jej wnuka Januariusza Gościmskiego, a według jego relacji, za jego życia grywał na niej Ignacy Paderewski oraz Ludwik Ursztajn. W okresie powstania warszawskiego, żyrafa znajdowała się w mieszkaniu żony pana Gościmskiego, na Żoliborzu, skąd na polecenie ówczesnego konserwatora zabytków prof. dr Stanisława Lorentza uratowana została z palącej się Warszawy przez prof. dr Stefana Kozakiewicza, który wywiózł ją do Pruszkowa. W 1961 roku instrument został zakupiony do Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.
Fortepian „Żyrafa” jest wykonany z wielu gatunków drewna: konstrukcja sosnowo-świerkowa z drewna drobnosłoistego i bezsękowego; okładziny zewnętrzne z mahoniu; wstawki pod brązami z jasnej gruszy; okładziny wewnętrzne z jasnej brzozy; części czarne z gruszy czarnej; rzeźby z drewna lipowego, a instrumentacja z bezsękowego jaworu.

Klawiatura wykonana jest z jaworu oraz czarnej gruszy. Okładziny z kości słoniowej oraz bawolej (fronty). Sygnatura porcelanowa. Instrument posiada klawiszy białych 43, czarnych – 30; strun 197, z czego 22 to struny wykonane z mosiądzu na kołkach dolnych- podwójnych i 51 tonów wiolinowych na kołkach górnych-potrójnych.

W fortepianie Wachtla znajduje się podwójna strojnica, dla części strun basowych na dole, dla pozostałych na górze. Opinogórski fortepian posiada pięć pedałów, w tym jeden obsługujący tak zwany rejestr janczarski (pałeczki uderzają w dzwonek, a ukryta pałka w płytę instrumentu).
W roku 2018 instrument został poddany konserwacji w Pracowni Pianin i Fortepianów Andrzeja Włodarczyka w Słupnie, dzięki środkom z dotacji celowej z budżetu Samorządu Województwa Mazowieckiego na realizację projektu pod nazwą: „Konserwacja zabytkowego pionowego fortepianu „Żyrafa”. Dzięki realizacji tego zadania mogliśmy ponownie wyeksponować i udostępnić fortepian dla zwiedzających Muzeum oraz mamy możliwość grania koncertów na unikatowym instrumencie z epoki.
W grudniu 2018 roku odbył się pierwszy koncert w naszym muzeum na „Żyrafie” w wykonaniu prof. Marii Gabryś – Heyke.
Fragmentu koncertu można posłuchać TUTAJ:

17 grudnia 2018 r. Msza św. w Pałacyku, koncert na zabytkowym fortepianie "Żyrafa" oraz Wigilia Muzealników i Przyjaciół

Relacja z wydarzenia:17 grudnia 2018 r. w opinogórskim Muzeum miało miejsce IX Mazowieckie Wigilijne Spotkanie Muzealników i Przyjaciół zorganizowane dzięki współpracy Romana F. Kochanowicza – Dyrektora Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, Haliny Czubaszek – Prezes Stowarzyszenia Muzealników Polskich Oddział Mazowiecki oraz ks. kan. Jarosława Arbata – proboszcza parafii pw. św. Zygmunta w Opinogórze.Spotkanie rozpoczęła, odprawiona po raz pierwszy od XIX stulecia w kaplicy neogotyckiego Pałacyku, Msza Święta w intencji gen. Wincentego Krasińskiego w 160. rocznicę Jego śmierci koncelebrowana przez ks. prałata dr. Ireneusza Wrzesińskiego, ks. dr. Włodzimierza Piętkę, który wygłosił skłaniającą do refleksji homilię oraz ks. kan. Jarosława Arbata. Było to nawiązanie do XIX-wiecznej tradycji, gdy za życia poety Zygmunta Krasińskiego w Pałacyku funkcjonowała kaplica domowa. We wnętrzu obecnie stanął, poddany wcześniej gruntownej renowacji, ołtarz z obrazem św. Jana Nepomucena fundacji Jana Dobrogosta Krasińskiego z XVIII w. – depozyt z parafii pw. św. Piotra z Alkantary i św. Antoniego z Padwy w Węgrowie. Ekspozycje uzupełniono również o zabytkowy żyrandol w kształcie korony przerobimy na polecenie Ludwika Krasińskiego z pokrywy chrzcielnicy (ufundowanej przez Marię Urszulę z Radziwiłłów Krasińską – matkę wieszcza Zygmunta), będący depozytem z parafii pw. Jana Chrzciciela w Krasnem, cztery lichtarze z herbem Krasińskich – depozyt z parafii pw. św. Gotarda w Pałukach oraz replikę witraża św. Zygmunta z Bazyliki katedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Płocku. Mamy nadzieję, że trafi tu także, po koniecznej konserwacji, ornat, o którym opowiadała s. Magdalena Abramow-Newerly ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, dyrektor Muzeum św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego w Warszawie. Szata znajduje się w zbiorach ww. Muzeum, a ofiarowana została w 1873 r. przez Elizę Krasińską. Kaplica oprócz pełnienia funkcji muzealnej będzie miejscem dorocznej modlitwy za zmarłych z rodu Krasińskich. Kolejnym punktem spotkania był koncert prof. Marii Gabryś-Heyke na XIX-wiecznym fortepianie pionowym „Żyrafa”, który znajduje się w zbiorach opinogórskiego Muzeum od 1961 r. Podczas ostatnich prac renowacyjnych zabytkowemu instrumentowi udało się przywrócić funkcję muzyczną, dzięki czemu zgromadzeni mogli wysłuchać wyjątkowego koncertu. Konserwacja była możliwa dzięki dotacji celowej z budżetu Samorządu Województwa Mazowieckiego, za co Dyrektor Roman F. Kochanowicz podziękował obecnemu na spotkaniu Wiesławowi Raboszukowi, Wicemarszałkowi Województwa Mazowieckiego. Podczas części konferencyjnej mogliśmy wysłuchać referatów: „Przedmurze Chrześcijaństwa w oczach Krasińskich” wygłoszonego przez Piotra Witta; „Wigilie Krasińskich” Aldony Łyszkowskiej oraz „Wzajemne relacje ojca i syna – Wincenty i Zygmunt Krasińscy” Wojciecha Górczyka. Zakończeniem uroczystości było spotkanie przy świątecznym stole, połączone ze wspólnym kolędowaniem przy akompaniamencie fortepianowym Igora Krajewskiego. Relacja i montaż: Marta Olszewska

Opublikowany przez Muzeum Romantyzmu w Opinogórze Wtorek, 8 stycznia 2019

Tekst: Leszek Nowaliński – Kierownik Działu Sztuki
Zdjęcia: Michał Krzyżanowski – Główny specjalista, Dział Biblioteka i Archiwum

KOLOROWANKA

Drogie dzieci,

Zamieszczamy dla Was kolejną kolorowankę. Możecie ją ściągnąć na komputer, wydrukować, pokolorować a następnie pochwalić się zdjęciem pracy w komentarzu

Miłej zabawy!

Kolorowankę przygotowała Sylwia Blekicka
Dział Edukacji

15 kwietnia 2020 r.

I Wielki Tydzień, i wielkanocne święta minęły…

W poświąteczny wtorek proponujemy lekturę fragmentu powieści Klementyny z Tańskich Hoffmanowej pt. „Dziennik Franciszki Krasińskiej w ostatnich latach Augusta III pisany” (1825), w którym znajdziemy ciekawy opis Wielkanocy:

Dnia 10 kwietnia 1760 r., w piątek
I Wielki Tydzień, i wielkanocne święta minęły. Nie mogę mówić, żeby te dnie były bez przyjemności; owszem, miałam wiele chwil szczęśliwych, ale co ta spokojność umysłu i serca, już gdzieś uleciała… już się też i nagrzeszyło niemało: ten biedny człowiek taki słaby i ułomny! Pomimo najstalszych przedsięwzięć i zamiarów za najmniejszą okazją do dawnego się zwraca. Na przykład, czy to rzecz słychana, w Wielki Czwartek, nazajutrz po spowiedzi i komunii, dałam się unieść próżności; doprawdy, że czasem gniewa mnie ta uroda. Gdym tego dnia ubierać się miała w żałobę, jak zwykle w tej porze, weszła do mego pokoju księżna, za nią jej panny służebne i przyniosły mi ubiór przepyszny, zupełnie biały: suknia atłasowa z wielkim ogonem, wieniec z róż białych na głowę, takiż bukiet do boku i długi blondynowy welum. Zdziwienie moje księżna zaspokoiła mówiąc, że jest taki zwyczaj u dworu, iż w Wielki Czwartek, po skończonym w kaplicy pałacowej nabożeństwie, król i wszyscy schodzą się do wielkiej sali, w której już zastają przy nakrytym stole dwunastu starców; król umywa im nogi naśladując pokorę Zbawiciela naszego, usługuje, gdy jedzą, a podczas tej ceremonii jedna z znakomitych pierwszego towarzystwa panien, biało i pięknie ubrana, chodzi do przytomnych panów z tacą i prosi o dar jaki dla ubogich. Król sam zawsze tę pannę wymienia i na ten raz mnie kwestarką mianować raczył; zebrane zaś pieniądze zawczasu księdzu Bodue na szpital jego, już na dokończeniu będący, przeznaczył. Ucieszyłam się niezmiernie tą powieścią; ale cóż? wcale nie w tej myśli, że przyłożę się do tak miłosiernego uczynku, lecz że się nie pokażę światu w żałobie, w której mi nie do twarzy, że w gronie tylu dam ja jedna pięknie i biało ubrana będę, a zatem najpiękniejsza. Nie byłaż to niesłychana próżność, zwłaszcza w dzień taki?… Lżej mi na sercu, żem ten błąd tu wypisała.
Kwesta udała się jak najpomyślniej, do czterech tysięcy dukatów zebrałam; sam książę Karol Radziwiłł, mówiąc do mnie: „Panie kochanku! trzebać co dać tak pięknej damie!” — sypnął od razu pięćset sztuk złota, aż się taca ugięła. Z początku byłam nieśmiała, nogi mi drżały przy niskim ukłonie, który przed każdym uczynić wypadało; ale potem ośmieliłam się i dopieroż w ten dzień przydały mi się prawdziwie metra od tańca nauki. Marszałek dworu oprowadzał mnie, wymieniał każdego z panów i prosił za mnie; bo już co mówić, to bym nie była potrafiła; a kiedy taca zdawała się zbyt ciężką, wypróżniał ją w osobny worek. Nasłuchałam się komplementów co niemiara; królewic mi powiedział, że szczęście wielkie, żem pieniądze, nie serca zbierała, bo każdy byłby musiał oddać mi swoje; ja mu na to: „Nie prosiłabym nigdy o rzecz takową, bo któż by dbał o uproszone serce?” Podobała mu się ta moja otwartość; dziwię się jednak, jak mógł sądzić, że bym ja inaczej myśleć mogła? Niewieście prosić kogo o serce, choćby króla samego, miałabym za podłość! Przyjąć, kiedy się dobrowolnie odda i kiedy się przyjąć godzi, to co innego… Ale gdzie się myśli moje zapędzają, wcale o czym innym pisać wypada.
Ceremonia umywania nóg dziwnie mi się podobała; ten król schylony u nóg ubogich starców, stojący potem za ich stołkami, jeszcze mi dotąd tkwi w pamięci; a do tego nasz August III, choć już niemłody, bardzo piękny, poważny i wszystko mu przystoi. Królewic Karol zupełnie się wdał w ojca. W Wielki Piątek obchodziłyśmy groby, w grubej żałobie; w siedmiu kościołach byłyśmy, w każdym odmawiając po pięć pacierzy; u fary klęczałam godzinę całą przy grobie Pańskim. Rezurekcja była paradna w Wielką Sobotę w wieczór, muzyka dworska prześliczna. Święcone u nas było okazałe i do wczorajszego dnia ciągle zastawiano stoły ciastami i mięsiwem.
Kto by mi też był powiedział rok temu, kiedy właśnie jako trzeci dzień mojego na pensją przybycia smutnie u Madame Strumle nad skromnym święconym dumałam, że ja w ten poniedziałek świąteczny z królewicem dzielić się będę; a był u nas dnia tego: jedliśmy z jednego talerza. Jak mi też smakuje mięso po tych czterdziestu dniach postu; w Wielki Tydzień tak tu, jak w Maleszowej z olejem jedliśmy, a w Wielki Piątek wcale z suchotami. I królewic pościł; zdaje mi się też, że dużo zmizerniał. Właśnie wczora z niespokojnością wpatrywałam się w niego, myślałam, że tego nie zważał, bo rozmawiał z księciem, a on mi potem za tę niespokojność dziękował. Ażem się zawstydziła; jak też to młodej pannie baczną być trzeba: nie dosyć jej w słowach być ostrożną, jeszcze i oczu pilnować musi. Proszę, na co się przydać mogą w takim razie guwernantki? Dobrze księżna mówi, że która panna siebie nie strzeże, tej i dziesięć guwernantek upilnować nie potrafi.

Utwór Klementyny Hoffmanowej jest zbeletryzowaną próbą odtworzenia historii Franciszki Krasińskiej (1742 – 1796), córki Stanisława, starosty nowomiejskiego oraz dziedzica Maleszowej i Węgrowa, która 21 marca 1760 r. potajemnie poślubiła w pałacu Krasińskich w Warszawie Karola, syna Augusta III. Powieść miała wielu czytelników zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami (tłumaczono ją na francuski, angielski, niemiecki i włoski). Zwłaszcza we Włoszech, gdzie Franciszka budziła zainteresowanie ze względu na koligacje z rodziną królewską (córka Franciszki Maria Krystyna Albertyna była babką Wiktora Emanuela II, pierwszego króla zjednoczonych Włoch), powieść uważano za autentyczny pamiętnik postaci historycznej.

Gdy wrócimy już do „tradycyjnego” funkcjonowania, zapraszamy do muzealnej oficyny, gdzie w galerii portretów rodziny Krasińskich, możemy podziwiać portret Franciszki.

Opracowała: kustosz Aldona Łyszkowska, kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego

Portret Franciszki Krasińskiej, autor nieznany, ok. 1760, należał do zbiorów Biblioteki i Muzeum Ordynacji Krasińskich; Muzeum Narodowe w Warszawie

Portret Franciszki Krasińskiej, Fabian Sarnecki, po 1840; Biblioteka Narodowa

14 kwietnia 2020 r.

WIELKI PIĄTEK

Szanowni Państwo,

Przejmujące „Ojcze nasz” S. Moniuszki w wykonaniu chóru Camerata Varsovia pod dyrekcją Pani Elżbiety Siczek.
Chór już dwukrotnie uświetnił uroczystości w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, występując pierwszy raz podczas otwarcia po renowacji krypt rodziny Krasińskich w Kościele pw. Wniebowzięcia NMP w Opinogórze – 2 maja 2019 r. oraz drugi raz na niedzielnym koncercie grudniowym w 2019 r. prezentując kolędy i piosenki świąteczne.

Nagranie z Kościoła pw. Wniebowzięcia NMP w Opinogórze

Aby obejrzeć film należy kliknąć TUTAJ:
https://youtu.be/FoAJLarQ7LI

Zdjęcia: Marta Olszewska
Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji

„Gdzie się podział krzyż? – Stał się nam bramą!”
„Dziecko i krzyż” C. K. Norwid

W Wielki Piątek – dzień sądu, męki i śmierci Chrystusa, prezentujemy fragment utworu Zygmunta Krasińskiego pt. „Ułamek naśladowany z Glozy* ś[w]. Teresy”:

„(…) Albo Ty myślisz, o Ty wiecznie żywy,
Że Ciebie kocham za przyszłe nagrody,
Za obiecane w królestwie Twym gody,
Za palmy – harfy – i cuda – i dziwy –
Za jakąkolwiek bądź w niebie zapłatę,
Którą byś spłacił mi dni mych utratę?
Ja kocham Ciebie – żeś był nieszczęśliwy,
Że przebolałeś to wszystko, co boli,
Że zniosłeś wszystko, co tylko poniża,
Ty, Bóg, w kajdanach cielesnej niewoli,
Ty, Bóg, przez katów prowadzon do Krzyża!
Ja Ciebie kocham – że Cię o tej chwili
Niebo odbiegło i ludzie zdradzili!
Ja Ciebie kocham – żeś był przymuszony
Wołać do Ojca: „O, jam opuszczony!” –
Ja Ciebie kocham za Twoje konanie
I za śmierć więcej niż za Zmartwychwstanie! (…)”**

Liryk jest pokłosiem lektury zapisków św. Teresy z Ávili – żyjącej w XVI w. założycielki zakonu Karmelitanek Bosych; poetki i mistyczki, ogłoszonej doktorem Kościoła.
Parafrazą kantyku hiszpańskiej wizjonerki Krasiński zajął się w 1845 r. w Opinogórze, według przypuszczeń Jana Czubka utwór został ukończony na wiosnę 1851 r. Autograf utworu nie zachował się. Pierwodruk ukazał się anonimowo w 1858 r. w Krakowie.

Interesujące jest, iż w 1928 r. utwór Krasińskiego przywołał Oskar Sosnowski w swoim pejzażu „Glossa św. Teresy”: http://cyfrowe.mnw.art.pl/dmuseion/docmetadata?id=28942

*Gloza (glosa) to w poezji hiszpańskiej kunsztowny gatunek literacki złożony z krótkiego wstępu i strof stanowiących poetycki komentarz do niego, jego objaśnienie i rozwinięcie.
**Tekst za: Zygmunt Krasiński „Dzieła zebrane. Nowe wydanie”, red. naukowa Mirosław Strzyżewski, t. 1-8, Toruń 2017.

Cyprian Kamil Norwid „Chrystus na krzyżu” 1857, źródło: Biblioteka Narodowa

Cyprian Kamil Norwid „Pragnę…” (Chrystus na krzyżu), 1856, źródło: Polska Akademia Umiejętności

Przygotowała: kustosz Aldona Łyszkowska, kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego

10 kwietnia 2020 r.

WIELKANOC W LISTACH ELIZY KRASIŃSKIEJ

Szanowni Państwo,
W tym tygodniu będziemy prezentować fragmenty listów Elizy Krasińskiej dotyczące Wielkanocy. Mamy nadzieję że uda nam się wprowadzić Państwa w świąteczny nastrój.

Eliza z Branickich Krasińska, Portret Zygmunta Krasińskiego, I poł. XIX w., olej, wł. MNW.

Przygotowała: Beata Woźniak – kustosz
Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Grafika: Sylwia Blekicka
Dział Edukacji

9 kwietnia 2020 r.

ZWYCZAJE LUDOWE

Szanowni Państwo,

W wykreślance którą zaproponowaliśmy jako zabawę dwa dni temu, pojawiło się hasło GAIK MAIK.

Ponieważ nie każdy wie, że był to kiedyś dosyć popularny zwyczaj, zamieszczamy poniżej opis na czym polegał.

Zachęcamy wszystkich do zrobienia swoich GAIKÓW i pochwalenia się nimi w komentarzach na naszym Facebooku.

Załączamy też piosenkę, która towarzyszyła obrzędowi.

Gaiczek zielony,
Pięknie przystrojony
W czerwone wstążeczki
Przez śliczne dzieweczki.
A ten gaik z lasu idzie,
dziwują się wszyscy ludzie.
Idzie po lipowym moście,
Przypatrują mu się goście.
A ta zima ciężka była,
Co nam ziółka wymroziła,
Ale my się tak starały,
Żeśmy ziółek nazbierały.
Na podwórzu gołębica,
Na polu śliczna pszenica,
Zieleni się, kwitnąć będzie,
Pan gospodarz chodzi wszędzie.
Niechże chodzi, niech obchodzi,
Patrzy, jak pszeniczka wschodzi,
Niech weźmie za nią talary,
By, aż po ziemi taczały.
Do tego domu wstępujemy,
Zdrowia, szczęścia winszujemy,
Zdrowia, szczęścia i wszystkiego,
Od Jezusa, od samego *

*Śpiewnik strzelecki szkoły junaka: dla organizacyj przysposobienia wojskowego Cepelli, Jan (redakcja) Oznaczenie autora wg wydawcy: Cepelli Jan, rok wydania 1933

Tekst: Magdalena Wojciechowska
po. Kierownika Działu Edukacji
Grafika: Sylwia Blekicka
Dział Edukacji

WIELKANOC W LISTACH ELIZY KRASIŃSKIEJ

Szanowni Państwo,
W tym tygodniu będziemy prezentować fragmenty listów Elizy Krasińskiej dotyczące Wielkanocy. Mamy nadzieję że uda nam się wprowadzić Państwa w świąteczny nastrój.

Eliza Branicka i Zygmunt Krasiński w dniu zaręczyn, 1843, rysunek, wł. MNW

8 kwietnia 2020 r.

WIELKANOC W LISTACH ELIZY KRASIŃSKIEJ

Szanowni Państwo,
W tym tygodniu będziemy prezentować fragmenty listów Elizy Krasińskiej dotyczące Wielkanocy. Mamy nadzieję że uda nam się wprowadzić Państwa w świąteczny nastrój.

Fotografia Zofii z Branickich Potockiej, ok. 1875, wyk. Disderi, Źródło: Biblioteka Narodowa, domena publiczna.

Przygotowała: Beata Woźniak – kustosz
Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Grafika: Sylwia Blekicka
Dział Edukacji

KOLOROWANKA

Drogie dzieci,

Słoneczko za oknem, kwitną pierwsze wiosenne kwiatki.
Proponujemy Wam aby dzisiejszy dzień był pełen koloru.

Zamieszczamy dla Was kolorowankę. Możecie ją ściągnąć na komputer, wydrukować, pokolorować, a następnie pochwalić się zdjęciem pracy w komentarzu na naszym Facebooku.
Miłej zabawy!

Kolorowankę przygotowała Sylwia Blekicka
Dział Edukacji

7 kwietnia 2020 r.

WIELKANOC W LISTACH ELIZY KRASIŃSKIEJ

Szanowni Państwo,

W tym tygodniu będziemy prezentować fragmenty listów Elizy Krasińskiej dotyczące Wielkanocy. Mamy nadzieję że uda nam się wprowadzić Państwa w świąteczny nastrój.

Franz Xaver Winterhalter, Portret Elizy Franciszki z Branickich Krasińskiej, 1857, olej na półtnie, wł. Zamek Królewski w Warszawie.

List do Katarzyny Potockiej, [Warszawa], 3 kwietnia 1866 r., nr 1677, [w:] Świadek epoki. Listy Elizy z Branickich Krasińskich z lat 1835- 1876, z rękopisu odczytał, wybrał i skomentował Zbigniew Sudolski, przekład Urszula Sudolska, t.4, lipiec 1863-maj 1876 (listy nr 1540-2085), s. 107.

List do Zofii Potockiej, [Warszawa], 1 kwietnia 1866 r., nr 1676, [w:] Świadek epoki. Listy Elizy z Branickich Krasińskich z lat 1835- 1876, z rękopisu odczytał, wybrał i skomentował Zbigniew Sudolski, przekład Urszula Sudolska, t.4, lipiec 1863-maj 1876 (listy nr 1540-2085), s. 105-106.

Przygotowała: Beata Woźniak – kustosz
Dział Obsługi Turystycznej i Promocji
Grafika: Sylwia Blekicka
Dział Edukacji

WYKREŚLANKA

Drogie dzieci,
Poniżej zabawa dla Was.
Należy znaleźć wszystkie wyrazy podane po prawej stronie planszy.
Aby skreślić wyraz/wyrazy należy kliknąć prawym przyciskiem myszy, przytrzymać i przeciągnąć do końca wyrazu.
Miłej zabawy!

Wykreślankę przygotowała: Magdalena Wojciechowska –
PO Kierownik Działu Edukacji

6 kwietnia 2020 r.

POMYSŁ NA WEEKEND… KRASIŃSCY!

Szanowni Państwo,

na czas #zostanwdomu w ramach projektu „Muzeum w sieci” polecamy cykl „Pomysł na weekend… Krasińscy!”.
Tym razem chcielibyśmy Państwu polecić twórczość Adama Stanisława Krasińskiego, biskupa kamienieckiego, jednego z przywódców Konfederacji Barskiej i współtwórców Konstytucji 3 Maja.
Biskup Krasiński był nie tylko politykiem, ale także pisarzem… politycznym.
Wybitny historyk Władysław Konopczyński, napisał o nim: „Krasiński, dumny oligarcha, pełen pogardy dla «hołyszów», wyobraziciel instynktów kończącej się doby saskiej, nie znał w polityce przesądów, owszem, śmiałością poglądów postępowych wyprzedzał całą niemal Polskę”.
Polecamy Państwa uwadze właśnie kilka pism politycznych Adama Stanisława:

1. Memoriał składający się z dwóch traktatów: „Refleksje o prawach różnych i rządach dobrych każdego państwa” oraz „Projekt do poprawy praw i rządu”, które poprzedza wstęp wspomnianego wcześniej Konopczyńskiego.

Do przeczytania:
https://polona.pl/…/przeglad-narodowy-miesiecznik-posw…/13/…

2. Na Sejmie Wielkim Adam Stanisław Krasiński pojawił się w sierpniu 1789 r. Miał wówczas już 75 lat. Przybył na prośbę stronnictwa patriotycznego. Bardzo szybko został przewodniczącym Deputacji do Formy Rządów. Był aktywnym zwolennikiem reform i konstytucji, o czym świadczą jego mowy sejmowe, wydawane na bieżąco w ówczesnej Warszawie. Jedną z takich mów jest: „Głos jasnie wielmoznego Jmci xiędza Adama Krasinskiego, biskupa kamienieckiego […] na sessyi seymowey in turno dnia 18 sierpnia roku 1789 miany”.

Do przeczytania:
https://polona.pl/…/glos-jasnie-wielmoznego-jmci-xiedza…/0/…

3. W grudniu 1789 r. Krasiński wniósł pod obrady sejmu „Zasady do formy rządu” Ignacego Potockiego, które były wynikiem prac Deputacji do Formy Rządów. W styczniu 1790 r. ogłosił „List w materii sukcesji tronu”.

Do przeczytania:
https://polona.pl/…/adama-krasinskiego-biskupa-kamienie…/0/…

W nocy z 2 na 3 maja 1791 r. przewodniczył obradom stronnictwa patriotycznego w Pałacu Radziwiłłowskim, a następnie wraz z innymi zwolennikami Konstytucji udał się do domu marszałka Stanisława Małachowskiego i jako pierwszy podpisał tzw. „Asekurację”.
Ostatnie lata życia spędził w Krasnem, gdzie zmarł w 1800 r. i został pochowany w podziemiach kościoła.
Kończąc, zapraszamy Państwa, oczywiście gdy Muzeum wróci już do „normalnego” funkcjonowania, do Oficyny, gdzie można zobaczyć portret Adama Stanisława Krasińskiego pędzla Antoniego Ziemięckiego.

Opracował: Wojciech Jerzy Górczyk – kustosz,
Dział Naukowo-Wydawniczy Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.

Antoni Brodowski(1784-1832), Portret Adama Krasińskiego (1714-1800), biskupa kamienieckiego. Własność Muzeum Narodowe w Warszawie.

Kamieniec Podolski, Katedra p.w. śś. Piotra i Pawła. Rys.Napoleon Orda.

3 kwietnia 2020 r.

JAN PAWEŁ II

Szanowni Państwo,
W tym szczególnym dniu – 15 rocznicy śmierci
świętego Jana Pawła II – specjalnie dla Państwa Pan Dariusz Jakubowski – aktor filmowy i teatralny, na prośbę Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, nagrał dwa wiersze Karola Wojtyły: „Pomiędzy” oraz „Ewangelia”.
Są one uspokajającym przesłaniem, niosącym otuchę w obecnej sytuacji. Niech będzie to zapowiedź tego co nas czeka w lepszych czasach.

W drugą niedzielę czerwca planowany jest przez nas koncert „Myśleć sercem” poświęcony świętemu Janowi Pawłowi II, podczas którego chcemy przyjrzeć się jego życiu i twórczości w roku ogłoszonym rokiem papieskim.
Serdeczne podziękowania dla Pana Dariusza Jakubowskiego za przyjęcie zaproszenia i przygotowanie tych niezwykłych wierszy.

Oprawa muzyczna:
Michał Zator – harfa
Karolina Zdrojkowska – sopran
(materiał z koncertu w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze – „Dialogi na harfę celtycką i sopran”)

Tekst: Marta Olszewska – Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji
Zdjęcia: Michał Krzyżanowski – Główny specjalista Dział Biblioteka i Archiwum

Aby posłuchać wiersza „EWANGELIA” kliknij TUTAJ:

Aby posłuchać wiersza „POMIĘDZY” kliknij TUTAJ:

2 kwietnia 2020 r.

HISTORIA JEDNEGO UTWORU

Dziś będzie bardzo nastrojowo i romantycznie…

W ramach „Historii jednego utworu” przedstawiamy Państwu „Walc Barbary” z „Nocy i dni” w reżyserii Jerzego Antczaka.

Któż z nas nie pamięta słynnej sceny, kiedy szalenie przystojny Józef Toliboski (Karol Strasburger), nie bacząc na elegancki strój, wchodzi do jeziora i zrywa naręcze nenufarów, które klękając ofiarowuje Barbarze Ostrzeńskiej …?

Kompozytorem utworu jest Waldemar Kazanecki – pianista, dyrygent i kompozytor, natomiast słowa napisała Agnieszka Osiecka.
Kazanecki napisał muzykę do około 500 seriali i filmów, m.in. do filmów: „Czarne chmury”, „Hrabina Cosel” czy „Dom”.
W 2007 został nagrodzony Złotą Kaczką 50-lecia za muzykę do filmu Noce i dnie (w kategorii: Najlepsza muzyka).

A u nas można było posłuchać tego utworu w wykonaniu wspaniałej sopranistki – Pani Magdaleny Tunkiewicz -Zakrzewskiej (Magdalena Maggie Tunkiewicz) na koncercie w lutym.
Magdalena Tunkiewicz – Zakrzewska (Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu na Wydziale Wokalno – Aktorskim) zadebiutowała na deskach Filharmonii Poznańskiej oraz Teatru Wielkiego w Poznaniu w operze „Czarodziejski flet” W.A.Mozarta. Jest specjalistką od piosenki francuskiej i pedagogiem śpiewu solowego. Odznaczona Brązowym Krzyżem Zasługi, a w roku 2017 Złotym Krzyżem Zasługi przez Zarząd Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego w Warszawie.

Akompaniują:

Krzysztof Jaszczak – pianista, kompozytor, dyrygent – absolwent Akademi Muzycznej w Łodzi. Kompozytor muzyki i realizator spektakli muzycznych. Współpracował z Teatrem „Roma” jako pianista, a także jako asystent kierownika muzycznego i jako II-gi dyrygent. Od początku lat 90-tych ściśle współpracował z Łódzką Piwnicą Artystyczną „Przechowalnia”.

Rafał Grząka – akordeon – Absolwent Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina i Policealnego Studium Jazzu im. Henryka Majewskiego w Warszawie, obecnie adiunkt, doktor habilitowany i Prodziekan Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie. Laureat 35 międzynarodowych i ogólnopolskich konkursów akordeonowych. Laureat prestiżowej nagrody („City Winery of New York”) podczas International Jewish Music Festival w Amsterdamie (2010).

Zachęcamy do oglądania.
Aby obejrzeć film należy kliknąć TUTAJ:
https://youtu.be/hXcAnOWAP1E

Dla tych, którzy chcieliby też zaśpiewać z Panią Magdaleną załączamy tekst:

Nim las,
nim kłos,
nim noc dojrzeje,
ktoś wygra los,
ktoś porzuci nas.
Nasz dom,
nasz ląd zniknie gdzieś,
odpłynie w dal biała wieś,
będziemy snem, zorzą zórz, morskim dnem i gwiazdą.

Pokochaj mnie z całych sił,
pokochaj mnie na sto lat.
Pokochaj mnie, jakbyś był
tak młody, jak był dawniej świat.

Już zielenieje sad po burzy, nim roztopimy się w
podroży.
Ty kochaj mnie od nocy, do nocy, aż po noc.

Nim kłos,
nim las,
nim noc dojrzeje,
masz jeszcze czas,
by pokochać mnie.
Bo jak to jest,
jak to tak,
że więdnie bez, cichnie ptak,
zegary tak śpieszą się,
biegną dnie i noce.

Pokochaj mnie, lesie mój,
kochajcie mnie, ranne mgły,
darujcie mi biały strój,
tak mało już nocy i dni.

Znów zielenieje sad po burzy,
nim roztopimy się w podroży,
ty kochaj mnie od nocy, do nocy, aż po noc.

Tekst: Marta Olszewska – Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji
Zdjęcia: Rafał Kamiński – Kierownik Działu Park i Zwierzyniec
Realizacja dźwięku : Igor Jakub Krajewski – Główny specjalista/Dział Obsługi Turystycznej i Promocji

ZAGADKA

Dziś 1 kwietnia! Jakiś jasnowłosy chochlik wkradł się i zrobił żart na prima aprilis. Jak myślicie, co na poniższej fotografii nie jest prawdziwe?

Zagadkę przygotowała
Angelika Wójcicka
Dział Edukacji

1 kwietnia 2020 r.

OPOWIEM CI BAJKĘ

Drogie dzieci,
Przygotowaliśmy dla Was film „Opowiem Ci o Opinogórze”.
Opowiadanie przygotowała Pani Izabela Wróblewska – Kustosz
Dział Historii

Zdjęcia:
Marta Olszewska – Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji
Michał Krzyżanowski – Główny specjalista Dział Biblioteka i Archiwum

31 marca 2020 r.

LEKCJA MUZEALNA

Szanowni Państwo,
Dziś przybliżamy postać Antoniny z Czackich Krasińskiej.
Lekcje przygotowała Pani Beata Woźniak – Kustosz Dział Obsługi Turystycznej i Promocji


Zapraszamy do oglądania 🙂

30 marca 2020 r.

POMYSŁ NA WEEKEND… KRASIŃSCY!

Szanowni Państwo,

na czas #zostanwdomu w ramach projektu „Muzeum w sieci” polecamy cykl zatytułowany „Pomysł na weekend… Krasińscy!”. To że Zygmunt Krasiński wielkim poetą był nie podlega dyskusji. Jednak warto pamiętać, że w tej arystokratycznej rodzinie wiele osób parało się piórem. Wszyscy są warci przypomnienia!
Poczynając od dziś w każdy piątek będziemy publikować informacje o „piszących Krasińskich”, polecając Państwa uwadze ich twórczość na kolejne weekendy. Jako pierwszego przedstawiamy hrabiego Edwarda Krasińskiego (1870-1940), z racji przypadających w tym roku rocznic: 150. urodzin i 80. śmierci – po osadzeniu w obozie w Dachau, zmarł 8 grudnia 1840 r. o godz. 10.25 jako wiezień numer 21623. Najbardziej znany jest jako opiekun Biblioteki i Muzeum Ordynacji Krasińskich, dla których zorganizował nową siedzibę (przy ul. Okólnik w Warszawie). Poza tym działał m.in. w Towarzystwie Opieki nad Zabytkami Przeszłości, Towarzystwie Naukowym Warszawskim i Polskiej Macierzy Szkolnej. Był współzałożycielem Teatru Polskiego w Warszawie.

Był piątym, ostatnim ordynatem opinogórskim. Brał udział w lokalnym życiu społecznym: w pracach Oddziału Związku Ziemian Polskich w Ciechanowie, prezesował Ciechanowskiemu Towarzystwu Łowieckiemu. Cenił tutejsze kontakty sąsiedzkie, zaprzyjaźnił się zwłaszcza z Aleksandrem Świętochowskim. Ufundował ołtarz do opinogórskiego kościoła.

Mało znaną formą działalności Edwarda Krasińskiego była twórczość literacka, a tymczasem napisał on m.in. nietuzinkowe pamiętniki:
1. „O Radziejowicach i ich gościach niektórych” spisane w październiku 1933 r. w Opinogórze (wydane w 1934), zawierają wspomnienia dotyczące Henryka Sienkiewicza i wielu innych zaprzyjaźnionych z rodziną osób – jak chociażby Józefa Chełmońskiego. Sami poczytajcie:

https://polona.pl/…/o-radziejowicach-i-ich-gosciach-nie…/4/…

2. „Gawędy o przedwojennej Warszawie” (wydane w 1936) poświęcone miastu z przełomu XIX i XX w. Poniżej ciekawy fragment o roli kobiety:
„Kobieta jest z natury rzeczy miarkownikiem obyczajów, nastrojów, polskiej krewkości, wszelkich wyłamywań się z więzów poloru i wytworności – stworzona do tego przez wrodzoną sprawiedliwość, serce, instynkt i wstyd kobiecy. Samą swą już obecnością łagodzi ona sprzeczności i wybryki charakterów, stoi na straży przyzwoitości; stwarzając cywilizację godziwej zabawy, wyrozumiałości; matuje ona umiejętnie rozdźwięki, stwarzając u każdego błogie uczucie, czyli atmosferę życzliwości; rządzi sercem, panuje rozumem, włada urokiem, jednoczy gościnnością”.

Całość do przeczytania: https://polona.pl/…/gawedy-o-przedwojennej-warszawie,ODM1N…/

Teksty powstały po otwarciu nowego gmachu Biblioteki, a więc gdy dzieło życia Edwarda Krasińskiego nie absorbowało całego jego czasu i energii. Są nostalgicznym powrotem do czasów minionych – zwłaszcza pierwsza pozycja, dzięki której poznajemy sielski obraz młodości ordynata. Mimo zapewne idealizacji obrazów z przeszłości, Krasiński skupia się w swoich tekstach przede wszystkim na prawdzie historycznej.

Edward Krasiński jako zapalony myśliwy, „wierny rycerz św. Huberta”, często organizował polowania – także w dobrach opinogórskich. Należał do komitetu redakcyjnego pisma „Łowiec Polski”. W 1927 r. wydał, dedykowane matce Helenie ze Stadnickich, dwa opowiadania pod wspólnym tytułem „Obrazki łowieckie”, które – jak czytamy w „Wiadomościach Literackich” z tegoż roku – „w naszej ubogiej literaturze myśliwskiej są (…) cennymi klejnocikami za względu na prawdziwe umiłowanie przyrody i umiejętność barwnego tej przyrody odtwarzania”.
Do przeczytania: https://www.wbc.poznan.pl/…/p…/101464/edition/113044/content

Kończąc, zapraszamy Państwa, oczywiście gdy Muzeum wróci już do „normalnego” funkcjonowania, do muzealnej Biblioteki, gdzie można się zapoznać z nieomawianym tu tekstem Edwarda Krasińskiego: „Missye święte w Opinogórze” pisanym we wrześniu 1927 r.
Przygotowała: Aldona Łyszkowska – Kustosz
Kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego.

Portret Edwarda Krasińskiego, Wojciech Kossak, 1931, wł. Muzeum Narodowe w Warszawie

Powitanie wojewody warszawskiego Bronisława Nakoniecznikowa-Klukowskiego przez Edwarda Krasińskiego w Opinogórze w dniu 3 lipca 1935 r.

Stoją od lewej: Roman Pastecki (buchalter w Zarządzie Ordynacji Opinogórskiej), inż. Gajkowicz (pracownik Zarządu Ordynacji), Witold Pełczyński (starosta kutnowski), Bronisław Nakoniecznikow-Klukowski (wojewoda warszawski), Wacław Zmorzyński (wójt gminy Opinogóra), Wanda Wisialska (pracownica Zarządu Ordynacji), hrabia Edward Krasiński, Józefa Kozłowska (pracownica folwarczna), Władysława Chamerska (żona zarządcy folwarku w Opinogórze Dolnej), ks. Józef Janowski (proboszcz parafii w Zielonej). Zdjęcie udostępniamy dzięki uprzejmości Pana Stanisława Fronczaka, potomka Adolfa Wisialskiego, pracującego w ordynacji opinogórskiej.

Karykatura zamieszczona w rubryce „Z teki rysunkowej” w piśmie „Świat” nr 31 z 3 sierpnia 1907 r.

27 marca 2020 r.

OPOWIEM CI BAJKĘ

Drogie dzieci,
Niedawno Opinogórę odwiedziła Roszpunka.
Aby zobaczyć co robiła, obejrzyjcie proszę teledysk.

Wokal: Angelika Wójcicka Dział Edukacji
Zdjęcia i montaż: Marta Olszewska Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji

Kto wie jak nazywa się dama którą namalowała Roszpunka?
O pomoc możecie poprosić rodziców.

Zła czarownica zmieniła piękny obraz TAJEMNICZEJ DAMY. Znajdźcie proszę co domalowała na zaczarowanym obrazie.

26 marca 2020 r.

HISTORIA JEDNEGO OBRAZU

Zapraszamy serdecznie do obejrzenia filmu opowiadającego o obrazie „Napoleon w Smorgoniach”.
Powyższy obraz można zobaczyć w Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.
Opowiada Rafał Wróblewski – Kierownik Działu Historii
Zdjęcia: Michał Krzyżanowski – Główny Specjalista Dział Biblioteka i Archiwum
Montaż: Marta Olszewska Kierownik Działu Obsługi Turystycznej i Promocji
Aby obejrzeć film, należy kliknąć poniżej:

25 marca 2020 r.

REBUS

Drogie dzieci,
Jeżeli dopadła Was nuda, zapraszamy do zabawy.
Zamieszczamy poniżej REBUS.
Kto odgadnie hasła?

ZAKOCHAJ SIĘ W OPINOGÓRZE

Szanowni Państwo,
Dla dobra wszystkich musimy zostać w domach.
Skoro nie możecie Państwo nas odwiedzić, my chcemy zagościć w Waszych domach, przynajmniej na ekranach komputerów czy komórek.

Oto propozycja na dzisiejsze popołudnie.
Czyż Opinogóra nie jest cudowna?
Zapraszamy do obejrzenia.

24 marca 2020 r.

KRZYŻÓWKA

Zapraszamy do zabawy. Kto pierwszy odgadnie hasło?

Aby wziąć udział w zabawie należy kliknąć poniższy link, następnie OK, oraz najechać na kratkę i kliknąć myszką. Pojawi się pytanie. Odpowiedź należy wpisać w kratki

HISTORIA JEDNEGO PRZEDMIOTU

DRZEWO GENEALOGICZNE Krasińskich – (164 x 110 cm.) z 1722 r. miedzioryt na jedwabiu wykonany wg koncepcji księdza komunisty z Węgrowa Wojciecha Sienickiego dla zilustrowania jego opracowania genealogicznego rodu. Z portretami członków rodziny począwszy od Wawrzęty (Warcisława) z XII w., aż do Jana Błażeja Krasińskiego (1703 -1751).
W 1711 r. za zgodą władz duchownych sprowadził do Węgrowa Zgromadzenie (Instytut) Księży Komunistów czyli księży świeckich zwanych też w Rzeczypospolitej bartoszkami lub bartolomitami ówczesny właściciel Węgrowa Jan Bonawentura (Dobrogost) Krasiński (1640-1717), referendarz koronny i wojewoda płocki. Zgromadzenie zostało założone w połowie XVII w. w Niemczech. Krasiński przekazał komunistom odbudowywany od 1703 r. kościół farny w Węgrowie, nadał zgromadzeniu liczne beneficja, m.in. zapisy na dobrach Rzewin w województwie płockim. W skład parafii węgrowskiej wchodziły dwa kościoły w Węgrowie — farny i mały, drewniany kościół filialny w Starejwsi, w Jarnicach.
Krasińscy bardzo dbali o chwałę rodu. Według heraldyka Bartosza Paprockiego genealogia Krasińskich sięgała starożytnego Rzymu. Swoich przodków upatrywali w arystokratycznej rodzinie Waleriuszów, a ich bezpośrednim protoplastą miał być Marek Mesala Valerius zwany Corvinusem od kruka, którego wizerunkiem ozdabiał swój herb. Ten kruk zamienił się później w herbowego ślepowrona Krasińskich, co zawsze z dumą podkreślali jako dowód wielkości i starożytności rodu.
Podstawę kompozycji stanowi cokół z 5 medalionami portretowymi bohaterów rzymskich i węgierskich, używających — wg legendy — herbu Korwin.
Z usytuowanego centralnie medalionu wyrasta drzewo laurowe, na którego pniu i gałęziach wiszą okrągłe medaliony z portretami męskich przedstawicieli Krasińskich ujętych w popiersiach z napisami w języku łacińskim. Żeńskie przedstawicielki rodu oznaczone napisami ze swymi imionami i ewentualnie nazwiskami mężów. Na trzech bokach bordiura z herbami rodów polskich, z którymi Krasińscy byli spokrewnieni. Po obu stronach drzewa na dole dwie postacie mitologiczne – Mars w zbroi, z mieczem w ręku obok owalna tarcza z łacińskim napisem oraz muszla z konkluzją oraz Minerwa z włócznią w ręce, a wsparta na tarczy z herbem Ślepowron i dewizą wokół obok muszla z dedykacją poświęconą Krasińskim i podpisaną: ADALBERTUS SIENICKI Philosoph Absolute.
Wierzchołek drzewa wieńczy portret Jana Błażeja Krasińskiego (1703-1751), starosty przasnyskiego, opinogórskiego i nowomiejskiego zmarłego bezpotomnie, dla którego drzewo to zostało wykonane.

DRZEWO GENEALOGICZNE RODU KRASIŃSKICH, 1722 r.miedzioryt, jedwab. Znajduje się w Zameczku.

DRZEWO GENEALOGICZNE RODU KRASIŃSKICH, 1722 r.
miedzioryt, jedwab, nr inw. MR 822

Drzewo genealogiczne rodu Krasińskich z dopełnieniem, 1848 r.
Litografia ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie.

Drzewo genealogiczne rodu Krasińskich, 1722 r.
odbitka na pergaminie z kościoła w Dobromilu na Ukrainie (stan z 2015 r.).

23 marca 2020 r.